Bardzo dziękuję za miłe słowa. A Vincuś jak na ragdolla nie jest duży (chociaż jeszcze się rozwija, to już wagowo od dłuższego czasu stoi w miejscu). Nadrabia obfitością futra i dlatego posturą jest wielkości Froda (5,6kg : 7,5kg).
Friccuś goni braci i jego waga to równe 3 kg. No i rozbestwił się rudy bąbel. Wykorzystuje Vincusia do cna, bo nawet sam się umyć nie chce, robi to za niego Vincent. <lol> Szoruje mu futro, "iska" go a potem wymiotuje biedactwo kłakami
Vincent, za tym igliwiem... <zakochana> Nic tylko w tym miejscu powinieneś siedzieć, chłopaku <lol>
Frycek jak się zmienił na pysiolku... Rośniesz jak na drożdżach ruda wiewiórko <zakochana>
Jednak co kot w przyrodzie to kot w przyrodzie <mrgreen> Vincent to żaden Jaś Wędrowniczek, to prawdziwy tygrys szablozębny! <zakochana>
A Frycek faktycznie.. mężnieje w ekspresowym tempie. Zaraz trzeba będzie skończyć gadanie o maluszku i zacząć dysputy o kocurze Piękne koty Agnieszko.