Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Dziękuję Wam wszystkim za kciuki i ciepłe myśli <pokłon>

Aniu_83 normalnie to nie widać nic po Brysi. Po prostu zrobiliśmy profilaktyczne badania w styczniu i cały czas wychodzi trochę krwi w moczu, której nie powino być. Z tym, że wet do którego chodzę jakoś wcale się tym nie przejął, dopiero sama dałam zrobić gdzieś indziej rozszerzone badanie moczu z posiewem i tutaj dopiero wyszło, że Brysia ma bakterię. Jestem wściekła, bo gdyby w styczniu się zrobiło takie badania to już dawno Brysia by była wyleczona, ale skąd ja to miałam wiedzieć :-/

Na pocieszenie opowiem Wam za to, jakie miał bliskie spotkanie mój Tami i jaki z niego bohater jest. Przyleciały mi na murek z balkonu dwa gołębie (te duże takie parkowe, nie te zwykłe) i gruchając sobie przechadzały się tam i spowrotem. Tami, jak to usłyszał, to przyleciał pod okno przy kaloryferze i skamieniał i nie mógł się zdecydować, czy wskoczyć na parapet i zobaczyć co to grucha, czy lepiej nie bo to może straszny potwór jakiś. No i tak przykucnięty siedział, jak posąg z gałami na wierzchu. Tż w końcu nie wytrzymał i posadził go na drapak, który stoi przy tym oknie, żeby mógł sobie zobaczyć co to takiego. Tami, jak zobaczył te gołębię to już w ogóle dostał wytrzeszczu i skamieniał na dobre, a jak ptaszki odleciały to dopiero po chwili wskoczył na parapet tego okna i szorując brzuchem chodził po nim na ugiętych łapach - taki to z niego bohater i łowca <rotfl>
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Hahaha a ja już myślałam czytając początek że się na nie rzucił <rotfl>
A on biedny zamienił się w posąg ! To pewnie dla niepoznaki. Może chciał się wczuć w rolę, wyczaić dobrze i dopiero potem przeprowadzić "atak" <lol>

Dobrze że Brysia nie cierpi i nie widać po jej zachowaniu że jej coś dolega. Duuuużo głasków dla niej i szybkiego powrotu do zdrówka! :kotek:
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Hahaha <lol> świetny koci bohater <mrgreen>

Też myślałam, że się rzuci na biedne gołąbki i dozna bliskiego spotkania z szybą, a tu jednak nie <lol>

Oj Tami, Tami umiesz zaskakiwać <lol>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Sonia pisze:Dziękuję Wam wszystkim za kciuki i ciepłe myśli <pokłon>

Aniu_83 normalnie to nie widać nic po Brysi. Po prostu zrobiliśmy profilaktyczne badania w styczniu i cały czas wychodzi trochę krwi w moczu, której nie powino być. Z tym, że wet do którego chodzę jakoś wcale się tym nie przejął, dopiero sama dałam zrobić gdzieś indziej rozszerzone badanie moczu z posiewem i tutaj dopiero wyszło, że Brysia ma bakterię. Jestem wściekła, bo gdyby w styczniu się zrobiło takie badania to już dawno Brysia by była wyleczona, ale skąd ja to miałam wiedzieć :-/

Na pocieszenie opowiem Wam za to, jakie miał bliskie spotkanie mój Tami i jaki z niego bohater jest. Przyleciały mi na murek z balkonu dwa gołębie (te duże takie parkowe, nie te zwykłe) i gruchając sobie przechadzały się tam i spowrotem. Tami, jak to usłyszał, to przyleciał pod okno przy kaloryferze i skamieniał i nie mógł się zdecydować, czy wskoczyć na parapet i zobaczyć co to grucha, czy lepiej nie bo to może straszny potwór jakiś. No i tak przykucnięty siedział, jak posąg z gałami na wierzchu. Tż w końcu nie wytrzymał i posadził go na drapak, który stoi przy tym oknie, żeby mógł sobie zobaczyć co to takiego. Tami, jak zobaczył te gołębię to już w ogóle dostał wytrzeszczu i skamieniał na dobre, a jak ptaszki odleciały to dopiero po chwili wskoczył na parapet tego okna i szorując brzuchem chodził po nim na ugiętych łapach - taki to z niego bohater i łowca <rotfl>
Jak to mój mąż mówi: bohater... po czasie <lol> (Mój Bentley boi się wróbli także... <shock> )
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

<lol> nie ma co, w genach maja zakodowane te lowcze zachowania <lol>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

mój też tak zastyga przy oknie <lol>
dobrze że nie odpuściłaś z tymi badaniami :-)
:kotek:
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: AgnieszkaP »

Miss_Monroe pisze:Jak to mój mąż mówi: bohater... po czasie <lol> (Mój Bentley boi się wróbli także... <shock> )
Dobre <lol>

A Tamiś, jak to chłop, zdecydować się po prostu nie mógł <lol> A dzielny był na pewno :kotek:
Brysieńko <ok> <ok> <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Dzidziol-Tamiś w swoim ukochanym łóżeczku <zakochana>

Obrazek

Obrazek
dora
Hodowca
Posty: 198
Rejestracja: 05 kwie 2012, 14:14
Hodowla: Rizadora*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Gdynia
Kontakt:

Post autor: dora »

<shock> wow słodziak jaki, :kiss:
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

... i oddający się swojemu ulubionemu zajęciu <lol> I tak przystojniak z niego jakich mało <serce>
ODPOWIEDZ