Wyglądają z Carloskiem niemal identycznie <zakochana>
U nas nie ma nad ranem miauku prosto do ucha, ale też ok. 7 jest chodzenie wokół łóżka i "gruchanie", takie kocie gadanie - aż do skutku, czyli wybudzenia pańci
Potem Carlos, podobnie jak Brono, wędruje do kuchni na śniadanie
Następnie, jak Brono, udaje się do łazienki do ulubionej miseczki z wodą :-)
Carlos zapomina o poprawieniu wąsów <lol>
No a potem wyleguje się caaaały dzień!
Muszę tu częściej zaglądać <serce>