Ja Ciebie Aniu zapraszam do nas zawsze

jestem chyba jedyną osobą ,która zamarła po tej wiadomości z Warszawą.
Tak się już cieszyłam , że bratni duszek tak blisko nas mieszka <zakochana> Los potrafi być bardzo przekorny ale nic straconego żeby kiedyś sławetną Warszawkę odwiedzić <lol>
W najbardziej nieprzewidywalnym momencie plany nam się zupełnie pomieszały, bo do Bielska przyjadę z Kamienia sama <oops>
Myślę, że te fotki z Guru same mówią za siebie , tylko że on wpatrzony w chrupki jest a nie we mnie przecież <lol>
A tak na poważnie to w piątek odebrałam wynik z posiewu siurków chłopczyka , jest czyściutki jak łza , z czego się bardzo z
Dorszką cieszymy. Chociaż stan zaplny wciąż się utrzymuje, więc póki co węszymy dalej <diabeł> ........ teraz zakwaszam jedzonko mokre tylko żurawiną , odstawiając w ogóle karmę suchą urinal . Wprawdzie wet. przepisał nam antybiotyk ciąg dalszy ale jeszcze raz w tym tygodniu postaram się zrobić wynik z moczu , zobaczymy wówczas co się dzieje i co dalej.... czy go podawać , czy też nie
Nie wiem czy ma to jakiś związek ale w czwartek Guru zwymiotował dwie parówki kłaczorów., mimo że systematycznie dostaje bezo pet. Może te zwały futra go podrażniały, diabli wiedzą <diabeł>
Dramatem jest czesanie mojego maleństwa, on nie nawidzi tego <strach> więc póki co to wygłaskuję na mokro zwały futerka
