Lucek, Leoś i Jadwinia
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Jestem :-) I od razu biegnę do Was :-) I jest mi strasznie, strasznie miło <oops> Tyle życzeń... Dziękuję, dziękuję, dziękuję <pokłon> Jesteście przemiłe. Słów brak. Dziękuję
Było pięknie, magicznie, było tak, że nie zmieniłabym nic. Nawet pogodę polubiłam, bo zdjęcia jednak korzystniejsze wychodzą, kiedy słońce prosto w oczy nie świeci
Goście mniej zmęczeni, kiedy jest 15 a nie 30 stopni, pannie młodej wygodniej w kilkuwarstwowej sukience, no i panu młodemu w marynarce jest w sam raz :-) A przepraszam, jest jedna rzecz, która nie wyszła. Sesja z kotami się nie odbyła, nie mogę tego odżałować, jakoś wyjątkowo szelest mojej sukienki je przerażał
Zdjęcia z dnia strasznie ważnego jeszcze nie gotowe, więc póki co, wracam do poprzedniego wątku, czyli Leośka łażącego po murku. Teraz uwaga, bo nastąpi chwila mrożąca krew w żyłach <mrgreen> Kilka lat więcej doświadczeń i okazuje się, że murek to pikuś

Było pięknie, magicznie, było tak, że nie zmieniłabym nic. Nawet pogodę polubiłam, bo zdjęcia jednak korzystniejsze wychodzą, kiedy słońce prosto w oczy nie świeci
Zdjęcia z dnia strasznie ważnego jeszcze nie gotowe, więc póki co, wracam do poprzedniego wątku, czyli Leośka łażącego po murku. Teraz uwaga, bo nastąpi chwila mrożąca krew w żyłach <mrgreen> Kilka lat więcej doświadczeń i okazuje się, że murek to pikuś
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa