Nie ma się co oszukiwać, też czuję się nie do końca pewnie, kiedy tamtędy maszerują w tą i spowrotem Ale nie mogę im zakazać. Unieszczęśliwiłabym je. Taras to ich ukochane miejsce. Leosiek kwitnie u drzwi balkonowych rok cały, od pogody niezależnie. Lucek nie wychodzi tylko w zimie, na barierce złapałam go dzisiaj po deszczu, więc jak widać szpieg z krainy deszczowców z niego wylazł... Śnieg i zimno mu przeszkadzają, ale już kałuże i chłodek zupełnie nie.
Ja też choc już spóźniona składam Wam najserdeczniejsze życzenia,życze Wam duuużo miłości i wyrozumiałości w stosunku do siebie! <klaszcze>
A co do ekwilibrystyki kotów to zamarlam jak zobaczyłam zdjęcie tego przystojniaka w TAKIM miejscu. <shock>
Haniu cieszę się bardzo, że Ten dzień tak pięknie się udał :-) Czekam niecierpliwie na relację U nas za miesiąc 10. rocznica 8-) a mam wrażenie, że to było wczoraj. Też mam bardzo ciepłe wspomnienia z tego dnia <zakochana>
Świetne fotki Lucka (też dostrzegłam odbicie w barierce ) , ale ja bym umarła ze strachu <strach>
Ufff... skończyłam <roll> Zdjęcia na razie nieoficjalne, zrobione przez mojego tatę, i kocie, Leośka florysty, moje własne :-) Ponieważ nie mogę zasypać forum oftopikami jednak, cała relacja w albumie https://picasaweb.google.com/1129070181 ... ay12052012# <mrgreen> Zapraszam <oops>
Ale ładnie wyglądaliście i uśmiech jaki piękny od ucha do ucha <klaszcze>
Leonek z kwiatuszkami jaki słodziutki
Tylko z linkiem jest chyba coś nie tak, bo nie potrafi znaleźć strony
Jeju ale pieknie wyglądaliście <shock> Cudownie !!!! <klaszcze> <klaszcze>
I tak samo jak Sonia zwróciłam uwagę na Twój uśmiech - jest piekny i widać że jesteś szczęśliwa i śmiejesz się całą sobą.
Leonkowe zdjęcia też piękne- a to ostatnie podoba mi się najbardziej <zakochana>
Z inkiem rzeczywiście coś jest nie tak, bo mi pokazuje to samo.