Dziękuję dziewczyny. Chłopaki faktycznie każdy inny w wyglądzie i w charakterze. Cały czas nie mogę wyjść z podziwu jak to się wszystko fajowo poukładało. I teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jednak trzy koty to jest tak w sam raz, z dwoma są zgrzyty, teraz to już sielanka. Fakt sprzątania co niemiara, odkurzamy dwa razy dziennie (mam bzika na punkcie kłaków i rozsypanego żwirku), kuweta co chwilę pełna....a ile miłości.....zawsze znajdzie sie ten który akurat potrzebuje drapania i przytulania <lol> .
Na koniec chciałabym coś pokazać. Uśmiałam się z Roberta, ale z miną nadąsaną odpowiedział ....."no co chciałaś zdjęcie brzucha, nic nie mówiłaś, że ma też być widoczna głowa..."
dawno tu nie byłam, a tu się tyle dzieje ....
przede wszystkim zdrówka dla Vincusia - oby wszystko było dobrze
fotki trójcy przepiękne i do pozazdroszczenia :-P piękną masz tą kocią rodzinkę :-) wszyscy piękni <zakochana> strzałka u Vincusia prześliczna, a widok siedzącej trójki rozmiękczający <serce>
No i oczywiście o brzusiu też nie zapominam <mrgreen> bardzo ładny ... :-P
Danusiu jeszcze nie byłam, jestem w pracy. Mieliśmy jechać po południu, ale wyskoczyło nam zebranie w szkole. Jak zdążymy, to pojedziemy z nim po zebraniu. Wet do 19, może się uda.A Vincuś odpukać, czuje się chyba dobrze, bo rozrabiają jak dwa zające w kapuście. Ganiają się jak szaleni, więc może mu teraz nie dokucza. Dzisiaj rano próbował zwymiotować, ale nie udało się. <hm>