Vitali II von Sturmcastle
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- prawie zeszłam na zawał,,,ale dzisiaj nareszcie będę miała pierwszą spokojną noc od tygodnia,,,
- bardzo sie bałam wirusa,,,,a podejrzenia były i to duże......na szczęście się nie sprawdziły.....
- a ja rozpieściłam towarzystwo do cna...a Muffinka najbardziej,,,,już doszło do tego, że jak chce być lelany to kładzie się w przedpokoju, wywala swój brzucholek i mnie woła,,,a ja lecę galopkiem i niziam to moje białe puchate Baranisko,,,,całuję jego różowy nosek a Muffi mruży te swoje oczka zoombi i mruczy z rozkoszy.....
- dzisiaj przyszły dwie ogromne paki z zooplusa ze smakusiami dla małych obżartuszków i dla Muffinka w szczególności....ostatnio zgubił kilkanaście deko to musi to teraz nadrobić,,,, :-)
- bardzo sie bałam wirusa,,,,a podejrzenia były i to duże......na szczęście się nie sprawdziły.....
- a ja rozpieściłam towarzystwo do cna...a Muffinka najbardziej,,,,już doszło do tego, że jak chce być lelany to kładzie się w przedpokoju, wywala swój brzucholek i mnie woła,,,a ja lecę galopkiem i niziam to moje białe puchate Baranisko,,,,całuję jego różowy nosek a Muffi mruży te swoje oczka zoombi i mruczy z rozkoszy.....
- dzisiaj przyszły dwie ogromne paki z zooplusa ze smakusiami dla małych obżartuszków i dla Muffinka w szczególności....ostatnio zgubił kilkanaście deko to musi to teraz nadrobić,,,, :-)
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
-
dora
- Hodowca
- Posty: 198
- Rejestracja: 05 kwie 2012, 14:14
- Hodowla: Rizadora*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Gdynia
- Kontakt:
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- chmmm...już sama nie wiem co napisać....
- Muffinek dzielnie walczy- ostatnia hipoteza to koci katar- kocia grypa...objawy bez zmian.....czyli wysunieta trzecia powieka i zapalenie uszek z drożdżakami w roli głównej...dzisiaj Muffi wziął ostatni antybiotyk- w sumie wziął 6 - przez kolejne 6 dni...dostał także witaminy z grupy B w zastrzyku....i nic....
- no jak bym się uparła to może ciuteczke ta trzecia powieka się zmniejszyła- zakrywa połowę oczka...uszka jakby trochę czystrze...apetyt bez zmian, czyli cały czas dobry,,,,humorek także,,,Muffi dokazuje i broi razem z Vitalijem....a z kataru to dzisiaj raz kichnął i to wszystko....no już sama nie wiem co myśleć o tej chorobie,,,,i widzę , że mój wet też jest zaskoczony tym moim Barankiem...
- dzisiaj wzięta była krew na badania i zobaczymy czy leukocyty spadają,,,,,
- reszta towarzystwa bryka jak dawniej....acha , zapomniałabym - Sapo doznał jakiejś kontuzji w okolicy poduszeczki na tylnej łapce i utworzyło mu się czerwone swędzące zgrubienie- coś co przypomina początek jakiegoś guzka- wrzodu- nie wiem jak to nazwać,,,koniec końców też ma smarowidło z antybiotykiem..... :-)
- a z dobrych wieści; Tika pięknie porasta futerkiem, Elle zaczął bawić się z Muffinkiem, Almie wrócił wilczy apetyt po ostatnim odkłaczaniu i pożera wszystko co jest jadalne....Vituś zrobił się okrągły jak księżyc a Muffinek,,,no Muffinka rozpieściłam już całkowicie,,,przychodzi sam i nadstawia główkę do całowania....i uległam jego namowom zamawiając almo nature z jego ulubionym tuńczykiem.....ale co się nie robi dla maleńkiego Baranka, który został oswojony i teraz należy tylko do mnie
,,,
- Muffinek dzielnie walczy- ostatnia hipoteza to koci katar- kocia grypa...objawy bez zmian.....czyli wysunieta trzecia powieka i zapalenie uszek z drożdżakami w roli głównej...dzisiaj Muffi wziął ostatni antybiotyk- w sumie wziął 6 - przez kolejne 6 dni...dostał także witaminy z grupy B w zastrzyku....i nic....
- no jak bym się uparła to może ciuteczke ta trzecia powieka się zmniejszyła- zakrywa połowę oczka...uszka jakby trochę czystrze...apetyt bez zmian, czyli cały czas dobry,,,,humorek także,,,Muffi dokazuje i broi razem z Vitalijem....a z kataru to dzisiaj raz kichnął i to wszystko....no już sama nie wiem co myśleć o tej chorobie,,,,i widzę , że mój wet też jest zaskoczony tym moim Barankiem...
- dzisiaj wzięta była krew na badania i zobaczymy czy leukocyty spadają,,,,,
- reszta towarzystwa bryka jak dawniej....acha , zapomniałabym - Sapo doznał jakiejś kontuzji w okolicy poduszeczki na tylnej łapce i utworzyło mu się czerwone swędzące zgrubienie- coś co przypomina początek jakiegoś guzka- wrzodu- nie wiem jak to nazwać,,,koniec końców też ma smarowidło z antybiotykiem..... :-)
- a z dobrych wieści; Tika pięknie porasta futerkiem, Elle zaczął bawić się z Muffinkiem, Almie wrócił wilczy apetyt po ostatnim odkłaczaniu i pożera wszystko co jest jadalne....Vituś zrobił się okrągły jak księżyc a Muffinek,,,no Muffinka rozpieściłam już całkowicie,,,przychodzi sam i nadstawia główkę do całowania....i uległam jego namowom zamawiając almo nature z jego ulubionym tuńczykiem.....ale co się nie robi dla maleńkiego Baranka, który został oswojony i teraz należy tylko do mnie
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- Dzikuska jest wspaniałą matką, wyprowadza już swoje kocięta przed domek i cały czas przy nich jest - jeszcze ani razu nie zostawiła ich samych,,,,,a kociaczki są naprawdę piękne, dwa ciemne tygryski a jeden jaśniejszy, srebrno bury tygrysek z białym brzuszkiem, białymi skarpetkami i białymi uszkami....są tłuściutkie ale jeszcze nie jedzą samodzielnie....no i ich płeć - na razie- jest nieznanadora pisze:Brawo dla dzielnego Mufinka <klaszcze> <klaszcze> . Trzymaj się zdrowo baranku.dla całej ferajny, a co u dzikiej kotki słychać?
- Dzikuska już jest odkarmiona i wygląda pięknie...okazało się , że sama także ma biały brzuszek i białe łapki a na pysiu białe v z ciemniejszą plamką....
- na razie nie pozwala się dotykać ale przychodzi już do środka do Pracowni kiedy otwieram puszkę ze smaczkami, myślę, że za jakiś tydzień odrobaczymy i poszczepimy kociaczki, na razie boję się ich dotykać, żeby Dzikuska ich nie wyniosła gdzieś w krzaki,,,,
- powoli rozglądamy się za domkiem dla kociąt, najlepiej żeby żyły gdzieś na wsi albo w domku z ogrodem i najlepiej żeby poszły wszystkie trzy razem,,,,
- niedługo porobię im zdjęcia i umieszczę na stronie Pracowni, są naprawdę piękne więc myślę, że szybko znajdą swój nowy domek :-)
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Ada
Teraz przeczytałam o ostatnich perypetiach z najmłodszym loczkiem... Spadek odporności u kota daje często takie objawy, z drapaniem włącznie. Apetyt jest tu dobrym sygnałem :-) Będzie dobrze <ok>
Miłość <zakochana>

Skąd ja to znam <lol>Ada pisze:
- a ja rozpieściłam towarzystwo do cna...a Muffinka najbardziej,,,,już doszło do tego, że jak chce być lelany to kładzie się w przedpokoju, wywala swój brzucholek i mnie woła,,,a ja lecę galopkiem i niziam to moje białe puchate Baranisko,,,,całuję jego różowy nosek a Muffi mruży te swoje oczka zoombi i mruczy z rozkoszy.....![]()
Miłość <zakochana>