dora pisze:6 czerwca już bliziutko i pewnie nóżkami już tupiesz z niecierpliwości. Ale będzie się działo już czekam na zdjęcia z przyjazdu kłębuszków i jak zapowiadają na fotkach nudno nie będzie.
oj naprawdę już się doczekać nie mogę
Odbiór sierściuszków ważniejszy jest nawet od tego, że w czwartek odchodzę z pracy, w której spędziłam prawie 5 lat (ale zwalam na to, ze chyba to jeszcze do mnie nie dotarło)... nie dochodzi nawet do mnie to, że za 2 tygodnie będę się wyprowadzać z PL, że będzie wszystko inaczej... póki co w spokojnym czekaniu na Kulki przeszkadza mi latanie, w przerwach w pracy, po urzędach i załatwianie papierkowych spraw, ale może w sumie to i dobrze... czas szybciej leci
Ale kotozę mam już pełną. Ostatnio przyszła paczka z jakimiś zabawkami, puszkami, szelkami, szczotkami itp. i siedziałam przy tym i cieszyłam się z każdej rzeczy jak gÓpi z bateryjki

Zachowuję się co najmniej tak jakbym na dziecko czekała i rozczulała się nad każdym śpioszkiem, grzechotką i smoczkiem <mrgreen>
Ale tak czy inaczej jeszcze tylko 10 dni

<tańczy> <klaszcze> <tańczy>