Tak myślę, że on mimo odrobaczania ma jakieś niewidzialne robaki... w tyłku <lol> bo w miejscu usiedzieć nie potrafi spokojnie co do posłania, to je lubi ale obecnie jestem na etapie tłumaczenia mu, że spanie w kartonie kłóci się z moim poczuciem estetyki, niestety z jego już nie... <lol>
Skąd ja to znam... te walające się po domu kartony! I jak tu wytłumaczyć gościom, że nie służą do przeprowadzki, tylko to taki stały element "dekoracyjny" :-)
Dajcie spokój dziewczyny <lol> ja to w pięciu pokojach mam po kartonie.. bo to super miejsca na zabawę w chowanego <lol> Ja to "tłumaczę", że tyle zamawiam, że nie wyrabiam z wyrzucaniem pustych kartonów <lol>
ja mam dokładnie takie same tylko w kolorze czerwonym, Bronek do dużych należy (7kg) i ma jeszcze sporo w nich zapasu ... dają rade .... <mrgreen>
A Bentleyek też Ci szybciutko rośnie ... piękna pysia ... <zakochana>