Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
- anka.1984
- Posty: 223
- Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41
Nie potrafię zamieścić filmiku więc link
I jak zwykle nie zwracajcie uwagi na jakość... moja nokia jest już wiekowa
http://youtu.be/cFfo2gljMOk
I jak zwykle nie zwracajcie uwagi na jakość... moja nokia jest już wiekowa
http://youtu.be/cFfo2gljMOk
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- anka.1984
- Posty: 223
- Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41
Pierwszy traktorek przy mizianiu już poleciał ze strony Williego <dumna>
Ale też zdążył puścić focha... syknął i warknął na Ugi. Bo bidulka chciała się z nim pobawić i przyatakowała go łapką od tyłu, chłopak się musiał wystraszyć i syczał... Nawet te jego wampirowata minka jak syczy jest piękna <zakochana>
Ale też zdążył puścić focha... syknął i warknął na Ugi. Bo bidulka chciała się z nim pobawić i przyatakowała go łapką od tyłu, chłopak się musiał wystraszyć i syczał... Nawet te jego wampirowata minka jak syczy jest piękna <zakochana>
- anka.1984
- Posty: 223
- Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41
No i dzisiaj z rana zaliczyliśmy weta z Willim. Chłopak ma jakąś infekcję oka. Najprawdopodobniej przy zabawie z Ugi musiał coś tam mieć zadrapane, albo jakiś paproch mu wpadł przy tych szaleństwach. Już wczoraj wieczorem coś się mocno szorował po tym oku a dzisiaj rano zaczęła mu już ta trzecia powieka nachodzić i pojawiła się ropka.
Dostaliśmy Atecortin w zawiesinie i musimy przemywać oczko solą fizjologiczną.
Wet stwierdził, że najprawdopodobniej już po 2 dniach będzie dobrze, ale zakraplać mamy przez tydzień.
Willy u weta najszczęśliwszy nie był... wszystko było ok dopóki mógł chodzić po stole i zwiedzać... jak zerknął w oko to burczał... ale za to jak mu za przeproszeniem wet zamontował termometr w czterech literach to miauczał jak dorosły kocur <lol> i potem całą drogę do domu też się skarżył jak to dzieciaczek malusi został brutalnie potraktowany...
Najważniejsze, ze apetyt i chęci do zabawy mu dopisują... Teraz będę siedzieć i filować, żeby się oszołomy nie atakowały
Dostaliśmy Atecortin w zawiesinie i musimy przemywać oczko solą fizjologiczną.
Wet stwierdził, że najprawdopodobniej już po 2 dniach będzie dobrze, ale zakraplać mamy przez tydzień.
Willy u weta najszczęśliwszy nie był... wszystko było ok dopóki mógł chodzić po stole i zwiedzać... jak zerknął w oko to burczał... ale za to jak mu za przeproszeniem wet zamontował termometr w czterech literach to miauczał jak dorosły kocur <lol> i potem całą drogę do domu też się skarżył jak to dzieciaczek malusi został brutalnie potraktowany...
Najważniejsze, ze apetyt i chęci do zabawy mu dopisują... Teraz będę siedzieć i filować, żeby się oszołomy nie atakowały
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław