Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: AgnieszkaP »

Dużo zdrówka dla maluszka <ok>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

i my kciukamy <ok> zdrówka życzymy!
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

I jak tam oczka Willego?
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Aniu chwal się kociakami,czekamy :-x
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

czekamy, czekamy .... i jak tam Willy?
:kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

O ile nie pomylilam tygodni, Ania chyba w dopiero co miniony week-end przeprowadzala sie (i kociaki) na zachod Francji....
Jak na moje, to szuka w tej chwili Will'ego i Ugi gdzies miedzy kartonami <lol>
Byle tylko w ciezarowce nie zostaly ! <gwiżdże>
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

yamaha pisze: Byle tylko w ciezarowce nie zostaly ! <gwiżdże>
Nie ma mowy <!> Ania na pewno nie zapomniała o swoich futerkach, w końcu tak długo na nie czekała <mrgreen>

Mam nadzieję, że szybko się rozpakują i będą mięli podpięty internet tak szybko jak to możliwe <mrgreen>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

W takim razie będziemy czekać cierpliwie :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

i na relację z przeprowadzki .... <mrgreen>
Awatar użytkownika
anka.1984
Posty: 223
Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41

Post autor: anka.1984 »

Ufffffffffff udało się.....


Dziewczyny nie wiem jakim cudem, ale udało mi się to w miarę ogarnąć.
To prawda w sobotę (miało być w piątek, ale się nie wyrobiliśmy) się przeprowadzaliśmy.
Sam dojazd zajął nam 26 godzin. Normalnie jedziemy około 20-22, ale miśki trzeba było wypuszczać do kuwety, na jedzenie, Williego zakraplać i tak się rozciągnęło.
Wszystko przeszło sprawnie, kulki nawet dzielnie znosiły drogę, miały niesamowity apetyt i ślicznie piły wodę... nawet nie kręciły nosami gdy musiały skorzystać z kuwety wielkości pudełka po butach, ledwo im się doopki mieściły ale dały radę.
Niestety Willy nam się troszkę przeziębił i wczoraj towarzystwo wylądowało u weta. Pani z miejsca zakochała się w kociakach, a Williego nie chciała oddać <lol> Jednak to jest towarzyski kociak... Zamiast przynajmniej poudawać, ze się boi weta, rozłożył się w najlepsze na stole i bawił gazikiem... Ugi wyścigówka zachowywała się jak rodowity kot... chciała dać nogę :D

Wizyta skończyła się na tym, że oboje dostali jakiś zastrzyk, nowe kropelki do oczu i tabletki. Oboje, bo podobno Ugi też jest lekko przeziębiona i nie ma co czekać, aż jej się rozkręci. Jak pokazaliśmy wetce co kazał podawać polski wet, stwierdziła, że nie było to złe, ale za słabe dla Williego i dlatego wystarczyła dłuższa podróż, czy nawet chwilka w przeciągu i rozłożyło go mocniej.

Tak czy inaczej już jest wszystko w porządku. Malce dokazują jak nigdy. W Polsce dałam im do dyspozycji kilkanaście m2, tutaj natomiast mają 70 m placu zabaw. Możecie się domyśleć co one wyprawiają, gdy na tych metrach praktycznie same torby, kartony i walizy <mrgreen> RAJ!!!! Po prostu RAJ!!!!
Najbardziej mi się śmiać się jak się jeden z drugim odnaleźć nie mogą i piszczą wniebogłosy i wtedy w ciągu kilku sekund lecą do siebie i znowusz zabawy i figle.
Dowiedziałam się, że Willy będzie gadułą, ile on się musi namiauczeć... wystarczy, że się tylko na niego spojrzy i od razu. Ugi dawała czadu tylko gdy siedziała w transporterze i cisnęło ją w pęcherz <lol>

Dobra czas coś zacząć robić... Co się za coś wezmę, to kulki się pojawiają i zaczynają dokazywać, a ja siedzę i patrzę i tyle z mojej roboty <rotfl>
Ze zdjęciami musicie jeszcze troszke poczekać, bo nie dość, że aparat rozładowany to jeszcze nie wiem, gdzie są jakiekolwiek kable i ładowarki :D

Jest jeden wielki sajgon a na tym sajgonie dwa przeszczęśliwe kociambry <zakochana>
Zablokowany