Baloo
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- bea
- Posty: 603
- Rejestracja: 25 paź 2009, 13:00
- Diedra
- Posty: 56
- Rejestracja: 01 sty 2010, 22:12
Nemi przestaje do mnie przychodzić, kiedy gorzej się czuje
U niej to najlepszy wskaźnik, wtedy sprawdzam miskę - na ogół jedzenie nietknięte. Automatycznie obserwacja kota i/lub wizyta u weta. Co ciekawe, nie przestaje sie w takim okresie bawić, ale nie szuka kontaktu "nakolankowego" i traci apetyt. Ostatnio np. okazało się, że był lekki stan zapalny w uszku...
Oczywiście - może być też zwykła "obraza majestatu"
Warto jednak poobserować ogonka.
Oczywiście - może być też zwykła "obraza majestatu"
- bea
- Posty: 603
- Rejestracja: 25 paź 2009, 13:00
o jej ... apetyt ma jak zawsze wszystko ok kupka tez :-) bede obserwowac .Nasz Balus nie jest typem kolankowca jest zawsze blisko tam gdzie my , ale nie na kolanach niestety .Siedzi na wannie gdy sie np kapie <mrgreen> , ale to sporo brytkow stosuje .
teraz tak mysle bardzo instensywnie i ....... byc moze on sie spieszy na dol ( leci po schodach na zlamanie karku) jak wstaje moj maz . A dlaczego?? poniewaz rano daje mu wyzebranego kociego kabanoska . Moze to jest przyczyna
? to by byla zdrada <lol> a pancio caly happy
teraz tak mysle bardzo instensywnie i ....... byc moze on sie spieszy na dol ( leci po schodach na zlamanie karku) jak wstaje moj maz . A dlaczego?? poniewaz rano daje mu wyzebranego kociego kabanoska . Moze to jest przyczyna
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt: