Lucek, Leoś i Jadwinia
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Już jesteśmy :-) I jak mi miło <oops> Że ktoś nas wygląda <oops> No strasznie...
Miesiąca to by się i chciało, ale robota, korporacja jak wiadomo jak poganiacz niewolników jest, więc tylko tydzień nam się udało urwać. Za to przed tym tygodniem i po powrocie... Szkoda gadać... Ale nie żałujemy, warto było pracować do nocy, żeby mieć tydzień spokoju <mrgreen> Ach rzucę ja kiedyś papierami i powiem, że mi to lotto...
Mam nadzieję, że od lipca firma da mi choć chwilę oddechu i szansę na pracę w normalnych godzinach i w normalnym tempie, wtedy uzupełnię rodzinny album :-) Teraz fotek kilka w strasznym pośpiechu zdążyłam pstryknąć, więc jakość taka sobie. No ale kota widać. Mnie i Zuzię widać. Więc nie jest najgorzej <mrgreen>
Tak się za Leośkiem stęskniłam, że jak widać prawie "oczko wypadło temu kotku" od miłości mej <lol>

Lucjana jeszcze nie zdążyłam dopaść. To znaczy fizycznie tak, ale z aparatem niekoniecznie, tym bardziej że on utrudnia, jakiś przytulasty się zrobił i jak widzi, że ktoś na niego patrzy, wprost albo przez obiektyw, to od razu startuje do pieszczot i po zdjęciach :-)
Miesiąca to by się i chciało, ale robota, korporacja jak wiadomo jak poganiacz niewolników jest, więc tylko tydzień nam się udało urwać. Za to przed tym tygodniem i po powrocie... Szkoda gadać... Ale nie żałujemy, warto było pracować do nocy, żeby mieć tydzień spokoju <mrgreen> Ach rzucę ja kiedyś papierami i powiem, że mi to lotto...
Mam nadzieję, że od lipca firma da mi choć chwilę oddechu i szansę na pracę w normalnych godzinach i w normalnym tempie, wtedy uzupełnię rodzinny album :-) Teraz fotek kilka w strasznym pośpiechu zdążyłam pstryknąć, więc jakość taka sobie. No ale kota widać. Mnie i Zuzię widać. Więc nie jest najgorzej <mrgreen>
Tak się za Leośkiem stęskniłam, że jak widać prawie "oczko wypadło temu kotku" od miłości mej <lol>
Lucjana jeszcze nie zdążyłam dopaść. To znaczy fizycznie tak, ale z aparatem niekoniecznie, tym bardziej że on utrudnia, jakiś przytulasty się zrobił i jak widzi, że ktoś na niego patrzy, wprost albo przez obiektyw, to od razu startuje do pieszczot i po zdjęciach :-)
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15