Lumi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

Chciałabym dzisiaj Wam kogoś przedstawić :-) na weekend udało mi się wyskoczyć do domu i po raz pierwszy stanęłam nosem w mały nos z tym o to kawalerem :-)

Przedstawiam Wam, Morusa (dla mnie mały Moro) ;-))
Obrazek

Morus mieszka z moimi Rodzicami od 2 m-cy, ma 17 tygodni. Na początku naszego wątku pisałam, że w rodzinnym domu mam psa i 16- letniego Mruczka, niestety Mruć od marca biega za tęczowym mostem z innymi futerkami ;-( Ze stratą nie mogli pogodzić się domownicy, więc w głowie narodziła się myśl, że może jest gdzieś kić, który czeka na kochających ludzi <serce> od myślenia do działania, droga krótka :-) Kotek nie jest rodowodowy, został sprzedany w wieku 9 tygodni (już jako ostatni), wiem, że tak być nie powinno, ale gdyby nie moja Mama, kotek zamieszkał by gdzie indziej, a tak, mam pewność, że trafił w dobre ręce :kotek: weterynarz go obejrzał, zaszczepił, odrobaczył. Powiedział, że wszystko jest w porządku. Mały od samego początku ładnie korzystał z kuwetki, w domu nauczył się jeść suchą/mokrą karme. Zdrowo się rozwija, więc myśle, że jest dobrze. Prawdopodonie to bryć liliowy, ale ile w tym prawdy, nie wiem...

tu maluch podczas polowania na wędkę :-)
Obrazek

a tu, jedne z pierwszych chwil na balkonie (wysokość zawrotna, 14 piętro, ale jemu to nic a nic nie przeszkadza) obserwuje kawki i pustułki, bo takie ptaszorki mieszkają piętro wyżej ;-))
Obrazek

moje towarzystwo w niedzielny dzionek odpoczywało na działce, futerko na pierwszym planie, to Tina <serce> , 12-o letnia suczka Shih Tzu :-)
Obrazek

no i na koniec, moja mała śnieżynka, która strzeliła mi focha i poszła w drugą strone, jak tylko przekroczyłam próg mieszkania :-) no bo jak tak mogłam, zostawić ją samą (z Tż-m) na całe 3 dni <lol>
głaski dla wszystkich futerek :kotek:
Obrazek
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Wszystkie trzy zwierzaczki cudne.
Gratuluję rodzicom nowego mieszkańca. Kolor wygląda mi na liliowy - tak jak mówisz :)
Mały słodziak :)
A Lumi - biały, śliczny puszek - uwielbiam ją ! <zakochana>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Jaka super wiadomość na forum :-) ! Maluszek śliczny, ale Lumi ... normalnie brak słów <zakochana>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Śliczny maluszek i faktycznie na liliowego wygląda. Niech rośnie zdrowo :kotek:
Dziewczynka miała prawo się obrazić, no jak tak królewnę na 3 dni zostawić <lol> :kotek:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

O jakie śliczności <zakochana> Cała ekipa jest superzasta. Maleństwo ma takie piękne oczka..
A Lumi, jaka już pannica! Rosną te forumowe dzieci, rosną... ;-( :kotek:
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Piękny Morusek <zakochana> Piesio też fajny ;-)) A jakie widoki z balkonu <shock>

Już nie pamiętam jak Misia była taką małą kuleczką ;-( jak te dzieci szybko rosną <lol>

Czemu nie zabrałaś Lumi na poznanie kuzynostwa? Pewnie dlatego była taka zła i strzeliła focha <lol>

:kotek: :kotek: :pies: dla pięknego futerkowego towarzystwa
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Ale u Ciebie się zrobiło futerkowo. Już myślałam, że tak po cichutku się do kociłaś :-> . Piękny Morusek, ale Lumi wymiata. <zakochana>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

asiunia0312 pisze: Czemu nie zabrałaś Lumi na poznanie kuzynostwa? Pewnie dlatego była taka zła i strzeliła focha <lol>
ten wyjazd to był taki na szybko, znalazłam bilety w rozsądnej cenie ;-)) , zabookowłam i poleciałam, niespodzianke zrobiłam, kawke z Rodzicami wypiłam i wróciłam ;-)) poza tym pojęcia nie mam, bo wcześniej się tym nie interesowałam, czy moge zabrać kota do samolotu i jak to w ogóle działa, będe musiała się zorientować w temacie, bo chciałabym ją kiedyś zabarć ze sobą lecąc na dłużej :)
Agnieszka7714 pisze: Już myślałam, że tak po cichutku się do kociłaś :-> . Piękny Morusek, ale Lumi wymiata. <zakochana>
chciałabymmmm, chciałaaaa ;-)) na razie jednak, musi być tak jak jest :-)


w ogóle to mam problem z małą, kochany urwis nie pozwala mi spać <hm> :-x minute po tym jak trafie do łóżka, Lumi przybiega z wędka/słomką/myszką za mną i zaczyna to coś co wzieła ze sobą, namiętnie na mnie tarmosić, jeśli nie reaguje, zeskakuje z łóżka i krzyczy w niebogłosy <diabeł> . Nie wiem co się dzieje, tak jest od kiedy wróciłam z Polski (3-a noc) bawie się z nią chyba przez godzine przed pójściem spać, ale to nic nie daje. Wariuje tak przez pół godzny, a po 3 godzinach, czyli ok 5 rano, wraca i sytuacja się znów powtarza. Chodze nieprzytomna. TŻ mi powiedział, jak był z nią w domu sam, to tak się nie zachowywała... a ja bym chciała się w końcu wyspać <suchy>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Myślę, że to kocia miłość. U nas jest tak samo, tylko, że ja mam 3 koty, które akurat uwielbiają się przytulać w godzinach kiedy ja powinnam jeszcze spać. Męża nie ruszają. Próbowałam się odwracać, chować zabawki na noc, nic nie pomogło. :-/
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

Agnieszka7714 pisze:Myślę, że to kocia miłość. U nas jest tak samo, tylko, że ja mam 3 koty, które akurat uwielbiają się przytulać w godzinach kiedy ja powinnam jeszcze spać. Męża nie ruszają. Próbowałam się odwracać, chować zabawki na noc, nic nie pomogło. :-/
troche mnie pocieszyłaś, że nie ja jedna chodze na w pół przytomna, jednak szczerze współczuje, bo ja jednej nie ogarniam, a co dopiero 3 takie przytulasy :-o i rozumiem że może to być kocia miłość, ja ją też bardzo kocham, ale nie przychodze jej budzić kiedy sobie smacznie śpi ;-))
Zablokowany