Moja Majeczka

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
dasienka
Posty: 15
Rejestracja: 21 cze 2012, 14:19

Moja Majeczka

Post autor: dasienka »

Witam wszystkich. Jestem nowa na forum dlatego jeśli temat jest nie tam gdzie trzeba to proszę o przeniesienie go. Wczoraj kupiłam kotkę brytyjską. Miałam kupować rodowodową ale w między czasie trafiłam na pseudohodowlę i jak zobaczyłam jedną kotkę to stwierdziłam, że muszę ją uratować. Kotka urodziła się 8.04.2012 tak wynika z książeczki zdrowia. Kotki były oddzielone od matki, jak chciałam zobaczyć mamę kociąt to powiedziano mi, że przebywa aktualnie w innym mieście. Kotka była karmiona słabej jakości karmą więc jak tylko ją przywiozłam to dostała pełnowartościowe jedzonko i zajadała tak że aż jej się uszy trzęsły. Na początku schowała się za kuchenkę i w ogóle nie chciała do mnie wyjść. Dopiero pod wieczór troszkę się ośmieliła zaczęła mnie wąchać i chciała się bawić :) Z rąk się niestety panicznie wyrywa więc będę ją pomału przyzwyczajać. Jak tylko nauczę się dodawać zdjęcia to wstawię żebyście powiedzieli mi czy ona jest brytkiem czy chociaż będzie do brytka podobna?
dasienka
Posty: 15
Rejestracja: 21 cze 2012, 14:19

Post autor: dasienka »

Obrazek
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Ekspertem nie jestem, ale według mnie jest to kotek w typie brytyjskiego. Śliczna kiciunia :kotek:
Snowshoe
Posty: 49
Rejestracja: 16 cze 2012, 20:22

Post autor: Snowshoe »

Myślę, że to brytyjczyk, albo mieszanka. Jest bardzo podobny do naszego. Życzę wszystkiego dobrego kiciusiowi. Oby był szczęśliwy:)
Awatar użytkownika
wb_płock
Posty: 653
Rejestracja: 19 kwie 2011, 16:09

Post autor: wb_płock »

śliczna kicia :)

Witamy na forum
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Witaj na forum :-)
Koteczka wygląda w typie brytyjczyka.
A czy ona miała robione jakieś szczepienia? Jeżeli nie, to wybierz się z nią do weta, żeby ją przebadał, odrobaczył i zaszczepił.
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Napisałaś, że musiałaś koteczkę uratować, czy w jej domu działo się coś złego? jest chora? zaniedbana??

Kot bez rodowodu to nie brytyjczyk. Wygląda podobnie do mojej Megi, jak była mała, uszy, pyszczek, kolor oczu, długość sierści nie świadczą o świadomym doborze rodziców koteczki, raczej to typowe płodzenie dla pieniążków. Ale jeżeli nie zależało Ci na kocie rasowym, to w sumie bez różnicy.
dasienka
Posty: 15
Rejestracja: 21 cze 2012, 14:19

Post autor: dasienka »

Powiem tak. Dla mnie cała ta sytuacja była dziwna. Pan bardzo małomówny. Powiedział, że koteczka była szczepiona a okazało się, że została tylko odrobaczona. Muszę ją jak najszybciej zaszczepić. Kotka jakoś bardzo zaniedbana nie była, wydawało mi się natomiast że jest troszkę za chuda. Kompletnie nienauczona kontaktu z ludźmi. Pan pytany o mamę kotki nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć gdzie ona jest, w każdym razie nie tam gdzie maluchy. W mieszkaniu było dość brudno więc jak na tamtejsze panujące warunki zrobiło mi się żal maluszka. Bardzo chciałam mieć rodowodową ale muszę przyznać, że zakochałam się w mojej Maji i nie przeszkadza mi, że nie ma rodowodu. Mam jednak nadzieję, że przyjmiecie mnie drogie koleżanki do swojego forumowego grona :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

my tu mamy wszystkie zwierzaki, z rodowodem i bez, brytki i niebrytki, mamy tu nawet psiaki i nie tylko .... <mrgreen>
serca mamy ogromne ... i co najciekawsze powiększają się z dnia na dzień, dokocenia są tu na porządku dziennym .... <mrgreen>
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

To forum to nie banda ortodoksyjnych brytyjkofobów, więc myślę, że możesz się z powodzeniem czuć jedną z nas :D
Moja dziewczynka ma rodowód, a wygląda jak koci kundel ( mam nadzieję, że mi to wybaczy), ale kocham ją całym sercem i w sumie historia była podobna. Dużo kręcenia, mało konkretów.

Po jakimś czasie wzbogaciłam swoją wiedzę na temat kotów rodowodowych i zdałam sobie sprawę, że kupując dziewczynkę wsparłam beznadziejną hodowlę, ale kot to nie rzecz, którą można oddać do sklepu, jak się okaże, że metka to podróba.

Dbaj o swoją dziewczynkę, przede wszystkim wszystkie szczepienia, obejrzyj dokładnie oczy, uszy, nosek, ząbki, dziąsełka.
Będzie dobrze, a tytuł Twojego tematu będzie można spokojnie zmienić na imię :)
Zablokowany