Ja też dołączyłam tutaj niedawno. I również zostałam ciepło przyjęta. To forum jest specyficzne- nie ma nagonki na ludzi ze zwierzakami bez rodowodu, widać, ze wszyscy są tu przyjaźnie nastawieni do nowych userów i do ich czworonogów:) Fajnie, że są ludzie, którzy kochają zwierzaki i mam nadzieję, że wrzucisz nowe zdjęcia swojej kici:)dasienka pisze:Powiem tak. Dla mnie cała ta sytuacja była dziwna. Pan bardzo małomówny. Powiedział, że koteczka była szczepiona a okazało się, że została tylko odrobaczona. Muszę ją jak najszybciej zaszczepić. Kotka jakoś bardzo zaniedbana nie była, wydawało mi się natomiast że jest troszkę za chuda. Kompletnie nienauczona kontaktu z ludźmi. Pan pytany o mamę kotki nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć gdzie ona jest, w każdym razie nie tam gdzie maluchy. W mieszkaniu było dość brudno więc jak na tamtejsze panujące warunki zrobiło mi się żal maluszka. Bardzo chciałam mieć rodowodową ale muszę przyznać, że zakochałam się w mojej Maji i nie przeszkadza mi, że nie ma rodowodu. Mam jednak nadzieję, że przyjmiecie mnie drogie koleżanki do swojego forumowego grona
Moja Majeczka
-
Snowshoe
- Posty: 49
- Rejestracja: 16 cze 2012, 20:22
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
I ja witam serdecznie :-) dwa miesiące temu moja Mama przygarneła dokładnie takie maleństwo jak Twoje (nie rodowodowe, w podobnym chyba? kolorze) :-) zaprowadź kicie do weterynarza, żeby mógł stwierdzić czy wszystko jest w porządku :-) A poza tym, szykuj się na MAŁE zamieszanie w swoim życiu i cykaj dużo zdjęć, bo nim się zorientujesz dorosła panna będzie chodziła po domu
głaski dla futerka 
-
dasienka
- Posty: 15
- Rejestracja: 21 cze 2012, 14:19
Kurczę pod naszą nieobecność w domu mała spadła chyba z parapetu. Kuleje na tylną łapkę. Chodzi troszkę utykając a jak się zmęczy to się kładzie i odpoczywa. Co jakiś czas miauczy. Nie wiem czy mam jechać z nią do weta czy poczekać. To mój pierwszy w życiu kociak i jestem tak zpanikowana. Nie chcę żeby jej się coś stało. Moja mama mówi żeby przeczekać i obserwować. A wy kocie mamy co byście radziły? Męczę was strasznie ale to dlatego, że nieba bym przychyliła mojej kici.
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Witaj na forum. Ja jestem najlepszym dowodem na to, że koty całkiem bez rodowodu i zupełnie do brytków niepodobne też są tu mile widziane
Cieszę się, że pojawiłaś się wśród nas bo dzięki temu forum dużo się można dowiedzieć i wiele sobie uświadomić na temat kotków, jak o nie dbać i tak dalej. Zawsze można liczyć na wsparcie i radę. Ale już nie będę słodzić żeby się koleżankom za mdło nie zrobiło.
Odnośnie ostatniego problemu nie zastanawiałabym się ani chwili. Lepiej dowiedzieć się od weta, że nic się nie stało niż że przyjechało się za późno... Powodzenia.
Odnośnie ostatniego problemu nie zastanawiałabym się ani chwili. Lepiej dowiedzieć się od weta, że nic się nie stało niż że przyjechało się za późno... Powodzenia.
