Megi i Fibi :)
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za ciepłe myśli i kciuki. Przed chwilką wróciliśmy do domku, na szczęście wszystko przebiegło prawidłowo. Megunia jeszcze śpi, ale Serduszko miała badane koło 15 i wszystko się już ustabilizowało.
Teraz mój skarbek śpi, ale Pan i tak jej zrobił pamiątkową fotkę w kubraczku.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję
Teraz mój skarbek śpi, ale Pan i tak jej zrobił pamiątkową fotkę w kubraczku.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- basienka
- Hodowca
- Posty: 128
- Rejestracja: 17 cze 2009, 20:51
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Nic się nie martw, tak jak już wiele razy pisałam, kot żyje przede wszystkim w świecie zapachów. Razem z Megi przywiozłaś bardzo niedobre zapachy, i Fibi po prostu się boi. Jak wszystko trochę "wywietrzeje", Fibi się uspokoi.
Możesz na razie je rozdzielić, na dzisiejszą noc. Jutro powinno być już lepiej.
Kiedyś moja córka wróciła od koleżanki, u której przez całą wizytę migdaliła się z tamtejszym kotem. Clara wybiegła jej na spotkanie, stanęła jak wryta przed wyciągniętą ręką, owarczała i ofuczała Agnieszkę, którą przecież normalnie uwielbia - Agnieszka szybko się przebrała, i po 10 minutach znów były największymi przyjciółkami
Możesz na razie je rozdzielić, na dzisiejszą noc. Jutro powinno być już lepiej.
Kiedyś moja córka wróciła od koleżanki, u której przez całą wizytę migdaliła się z tamtejszym kotem. Clara wybiegła jej na spotkanie, stanęła jak wryta przed wyciągniętą ręką, owarczała i ofuczała Agnieszkę, którą przecież normalnie uwielbia - Agnieszka szybko się przebrała, i po 10 minutach znów były największymi przyjciółkami
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Zapachy na pewno są nowe, bo Megi spędziła u weta dobrych kilka godzin, poza tym chyba po narkozie niespecjalnie trzyma mocz i parę razy popuściła, więc jest od niej lekko wyczuwalny zapach moczu, a nigdy wcześniej tak nie było. Starałam się ją obmyć watą nasączoną wodą, ale zapaszek został. Poczekamy aż się lepiej poczuje to znowu ją przeczyszczę.
Na noc tak jak radzisz zostaną rozdzielone, a rano będziemy na nowo prowadzić socjalizację.
Dziękuję za uspokojenie
A teraz już kuśtykaj do łóżeczka Dorotko, a nie męcz oczu przy komputerze
Toż to noc 
Na noc tak jak radzisz zostaną rozdzielone, a rano będziemy na nowo prowadzić socjalizację.
Dziękuję za uspokojenie
