Dziękuję Joasiu. A dokocić to bym się chciała, bo tyle ślicznych futerek tu widzę że ciągle zazdrość mnie ściska <lol>
A wczoraj podczas robienia obiadu słysze że Lunia skacze na drzwi - tak czasem ma <gwiżdże> ale widzę że wizjer sie rusza.. zdziwiona co się dzieje i czemu on dyda, patrze a ta mała akrobatka doskakuje do wizjera i go sobie szturcha łapką <shock>
Patrzyłam na nią jak głupek zdziwiona i nie mogłam wyjść z podziwu że ona tak wysoko może doskoczyć Dopiero po kilku minutach oprzytomniałam i krzycze do niej - Lunia - nie wolno bo całe drzwi porysujesz !! <lol> A za chwile znowu - ale ona superowo skacze i szturcha łapeczką dyndający wizjer <lol>
margita pisze:jeju jaka ona skoczna .... <shock> mój Bronuś miałby kłopoty .... <lol> i to duże ... <lol>
Do takich rzeczy doskakuje i skacze coraz wyżej <shock> ale np na blat kuchenny nie wskakuje. Przednie łapki wyciąga wysoko, ale żeby już dupę posadzić gdzieś wysoko to już gorzej <lol> <lol>