<rotfl>
A tak poważnie to faktycznie w rodowodzie nie ma żadnych dymów. Dlatego się zastanawiałam co to za zwierz już odkąd zobaczyłam ogłoszenie. Sprawdziłam tylko przed zakupem, że jakieś tam EX1 i CACe mamuśka otrzymała i pojechałam po Ozza
Z resztą wiesz lakshmi, że gdyby mi zależało na idealnym w typie kocie, to bym nawet nie spojrzała na tego nietoperza <lol> No co to za uszy są! Chyba, żeby mógł sfruwać z parapetu miękko na łóżko <lol>
Ale trochę rozczarowana jestem, że to jednak czekolada, w duchu liczyłam na to, że trafiła mi się nowa odmiana: "kakałko z mlekiem" albo "spłowiałem na słońcu"... Bo wiesz... nie wszyscy mają takie trwałe farbki, jak Ty...
