jak Bentley faaahaaajnie przetrzymuje spojrzenie super kocurro naprawdę... i gratuluję wszystkich planów i wydarzeń pozytywnych świetne są bo Wasze i przemyślane <klaszcze> <ok>
głaski dla Bentleya oraz piesiulka
Ale cudne fotki i jak ładnie Bentley potrafi chodzić w szeleczkach <serce>
długo trwało zanim sie nauczył?
a psiak to mój ulubiony, gdybym miała mieć psa to właśnie takiego i taki kolor - cudo!
Jakie ciekawe spotkanie :-) Śliczne oba futerka <serce> Bentley też już taki duży i coraz bardziej poważny. Ciekawe jak dalej się ta znajomość rozwinie... Bardzo fajne zdjęcia weekendowe!
Bentley od początku "normalnie" chodził na szelkach i nigdy bez nich , tylko w ogrodzie w pełni ogrodzonym i dodatkowo osiatkowanym <lol> . Bentley do Mony "przyzwyczajał się" od początku, tzn. dokładnie od 4 miesięcy bo dziś 8 skończył (ale szybko minęło <shock> ). Bentley toleruje Monę, tzn. jeśli jest zbyt intensywnie przez nią wąchany to łapą Mona dostaje do głowie
Na 5-m zdjęciu, mina pieska niczym łamacz lodu, każdemu by serce zmiękło <zakochana> i jak fajnie, że jest między futerkami dobry kontakt :-) a Bentleyowi do twarzy w niebieskim <mrgreen>
yamaha pisze:Ah, przegapilabym nowe fotki Bentley'a !
Sliczne zdjecia, cudny kicior <zakochana>
Rosnie jak na drozdzach, taki Pan Kot juz troche z niego
A co z tym dokoceniem ? Jakis konkretny pomysl, MM ?
Za rok, 1,5 roku <lol> i na pewno będzie to kremasek. W Dorszki FADO jestem zakochana <zakochana> . Jest tak piękny, że aż słów brak <zakochana>
yamaha pisze:No to teraz tylko znalezc hodowle i kociaka Ci zostalo
(a czemu za rok/poltora ?)
Obecnie nie mamy wolnych środków na czwartego domownika Za rok, półtora będziemy siedzieć na pupie w jednym miejscu na stałe, bez ciągłego podróżowania <lol> i wtedy można myśleć <lol>