Joanna P. pisze: dziękuję! A jak już Gucio dojdzie do siebie, zapraszam na mizianie i kawkę na tarasie :-)
Bardzo chętnie Tylko teraz na 2 tyg. jestem uziemiona, bo mam robotę do zrobienia. Ale jak się wyrobię to muszę wreszcie Gucia na żywo zobaczyć <mrgreen>
Oba chłopaki superowe, nie potrafie powiedzieć który wygląda bardziej słodko <zakochana> Soniu zazdraszczam miziania takich czekoladek.
A ostatnie zdjęcie w zmywarce - super <lol>
Marzenko, dziękuję za pamięć Gucio miał zabieg dziś o 10 i już przemieszcza się nieporadnie po domu, ale głównie jeszcze śpi. Widać też, że jest głodny, bo zjadł ok. 18 kilka chrupek, które niestety zwrócił. Ok. 22 dam chłopakom wieczorną porcję mięsa - może już ją przyswoi. Nie wygląda to źle i mam nadzieję, że jutro już chłopczyk będzie w lepszej formie :-)
Zaszczepiliśmy dzisiaj też Moo Moo przeciw wściekliźnie (Gucio musi odczekać ok. 3 tygodni) i przy okazji zważyliśmy chłopaków: Mumulek waży 4440 :-), a Gucio 3400 - przed zabiegiem, więc teraz może troszkę mniej