
Ilay Bri-Misie & Ginewra Forastero...
-
Sylvia Anna
- Posty: 98
- Rejestracja: 06 sty 2012, 17:39
Ilay (zwany Bęcem po domowemu u "babci" O-l-g-i) ma się świetnie,generalnie nie bez powodu wzięło się to przezwisko,on chyba nie myśli o niczym innym jak...żarełko- Bęc siesta-żarełko-Bęc siesta-kuwetka-żarełko-Bęc siesta- jest tak spokojny że czasami można zapomnieć że istnieje gdyby nie ranne błagalne arie o 5,że już chyba najwyższy czas podać śniadanko,bo przecież ja już wstałem i jestem głodny...a wy lenie śpicie... 
-
Sylvia Anna
- Posty: 98
- Rejestracja: 06 sty 2012, 17:39
Wątek strasznie zaniedbany...brak czasu...i weny na foty,opisy.Ilay ku mojemu wielkiemu zdziwieniu staje się kocurkiem typowo "ludzkim"...mruczy głośno wskakuje na kolana,sypia w łóżku...co jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem,iż charakter kota może ulec aż takiej zmianie...Jedyną stało jest błogi spokój,który emanuje od niego nieustannie...czasami mu zazdroszczę...Wkrótce foty...
-
Sylvia Anna
- Posty: 98
- Rejestracja: 06 sty 2012, 17:39

