Kąpiel kota
- Alicja
- Hodowca
- Posty: 605
- Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
- Hodowla: BRITALISE*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rumia / Pomorze
- Kontakt:
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Dzięki dziewczyny. Wiecie to niesamowite. Jak człowiek jest sam z jakimś problemem to nie dostrzega tylu różnych opcji, które przecież nie są jakieś wyrafinowane
Fajnie, że jesteście. <serce> Jak kiedyś powstanie wątek o nazwie: "Ale jestem łamagą" to pokaże wam jak fajnie wyglądam z tym rozwalonym czołem
Ale ma chłopak rację. Jego pani taki tępol, że nie wpadła na pomysł chusteczek, które przecież ma w domu!! 
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Kotku kotku ...
Tyle juz kocich przygod "opstrykalas", a taka z Ciebie gapcia...
Przeciez Tosiek, jak przychodzi telegram, ze czas na akcje i musi przywdziac role "komando", no to troche musi sie "zakamuflowac"... a ze nic innego "malujacego" mu nigdy pod lapka nie zostawiasz, no to powiedz sama, jakie on ma inne (niz to nieprzyjemnie pachnace) wyjscie ?
<lol>
(zycze szybkiego odrostu skory na czole.... malo przyjemne sa kocie podrapania...)
Tyle juz kocich przygod "opstrykalas", a taka z Ciebie gapcia...
Przeciez Tosiek, jak przychodzi telegram, ze czas na akcje i musi przywdziac role "komando", no to troche musi sie "zakamuflowac"... a ze nic innego "malujacego" mu nigdy pod lapka nie zostawiasz, no to powiedz sama, jakie on ma inne (niz to nieprzyjemnie pachnace) wyjscie ?
<lol>
(zycze szybkiego odrostu skory na czole.... malo przyjemne sa kocie podrapania...)
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Kotku życzę powodzenia w myciu łapek, bo te metody o których pisały dziewczyny są najlepsze, ja jednak przytoczę sytuację z moimi znajomymi (fakt oni w ten sposób obcinali pazury, ale użyli takiej samej metody) zawinąć kota w ręcznik lub koc, wyciągając tylko konkretną łapkę. Czytając o tym wydaje się to trochę drastyczne i można powiedzieć przemoc wobec kota, ale jest na tyle bezpieczne, że Ty będziesz cała (bo wiadomo jak ciężko goją się kocie zadrapania) a Tosiek szybko o tym zapomni. Chusteczki to dobry pomysł, ale kot ma tyle sierści pomiędzy opuszkami, że ciężko chusteczką wytrzeć wszystko idealnie i do końca. Czasami lepiej owinąć kota i łapkę pod kran.
A Ty Tośku "komando" bądź mężczyzna i kobiety się nie bije
A Ty Tośku "komando" bądź mężczyzna i kobiety się nie bije
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Kotku my posiadamy bardzo eleganciarskie gęste piękne białe porteczki i czasami nam sie zdarza ociupinkę końce tych porteczek ubrudzić
ja biorę taki płatek bawełniany troszke moczę u mnie mydło Biały Jeleń jest podstawowym środkiem czystośći( sami alergicy w domu) kropelke mydełka i troszkę czyszcze potem płatkiem z sama wodą , podobnie bylo jak sie nam wdepnęło w qupala . Kolorek tak wyuczył kopania Kalunie ,ze czasami trwa to naprawde długo i cała kuweta omalże jest przekopana i o wypadek przy robocie nie trudno <lol>
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
Ja mojego myć nigdy nie musiałam, ale jak zajmowałam się kotką kolegi, to długie portki norwegowe nieraz były w praniu. Stawiałam go sobie na szafkę w łazience z umywlką, tylne nogi w umywalce i jechaliśmy normalnie z mydłem, nie widziała wody, więc stres mniejszy, ale ona akurat lubiła wodę, ale na potrzeby brytków załóżmy, że nie <mrgreen>
Myślę, że w kwestii kotów i wody najważniejsze jest zdecydowanie.
Trzeba wcześniej przemyśleć akcję i wziąć pod uwagę kilka możliwych zachować kota.
Jeśli postąpimy pewnie i możliwie szybko, to kot się podda <mrgreen>
I nie mam na myśli niczego złego, żadnych rozwiązań siłowych :-P
Musimy być pewne tego co robimy.
No i pomoc drugiej osoby bywa nieoceniona, ważne by była w pogotowiu i zawsze mogła coś np. przytrzymać.
Przygotujcie też jakieś pocieszacze, na późniejszego, kociego focha <lol>
Myślę, że w kwestii kotów i wody najważniejsze jest zdecydowanie.
Trzeba wcześniej przemyśleć akcję i wziąć pod uwagę kilka możliwych zachować kota.
Jeśli postąpimy pewnie i możliwie szybko, to kot się podda <mrgreen>
I nie mam na myśli niczego złego, żadnych rozwiązań siłowych :-P
Musimy być pewne tego co robimy.
No i pomoc drugiej osoby bywa nieoceniona, ważne by była w pogotowiu i zawsze mogła coś np. przytrzymać.
Przygotujcie też jakieś pocieszacze, na późniejszego, kociego focha <lol>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
