Kąpiel kota

Tutaj zadajemy pytania techniczne, jak obciąć pazurki, jak podać tabletkę, jak dobrać kuwetę bądź drapak, jak i czym czesać nasze koty.
Zablokowany
Awatar użytkownika
pudelek
Posty: 377
Rejestracja: 21 wrz 2010, 19:40

Post autor: pudelek »

Ja kilkakrotnie robiłam tak jak radzi Sonia. Używałam do tego takich chusteczek do higieny niemowlaka zmoczonych dodatkowo wodą.
Awatar użytkownika
Alicja
Hodowca
Posty: 605
Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
Hodowla: BRITALISE*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Rumia / Pomorze
Kontakt:

Post autor: Alicja »

Chusteczki nawilżane to sprawdzony pomysł, polecam :-)
Gdybyś jednak musiała tył porządnie umyć, można spróbować zawinąć resztę kota w ręcznik, żeby się tak nie rzucał. W końcu taki oblepiony kot to nic miłego, ani dla niego, ani dla Was ;-))
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Ja dokładnie tak samo jak wyżej.Mam na wszelki takie husteczki zwilżone dla niemowlaków. Jak Lunia miała raz żadką qupkę to też tak jej czyściałam tyłek.

Albo może nalej wody do miski - np z mydłem - moja jak widzi miskę z pianką to dostaje szału i moczy sobie łapki w niej :P
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Dzięki dziewczyny. Wiecie to niesamowite. Jak człowiek jest sam z jakimś problemem to nie dostrzega tylu różnych opcji, które przecież nie są jakieś wyrafinowane :) Fajnie, że jesteście. <serce> Jak kiedyś powstanie wątek o nazwie: "Ale jestem łamagą" to pokaże wam jak fajnie wyglądam z tym rozwalonym czołem :mimbla: Ale ma chłopak rację. Jego pani taki tępol, że nie wpadła na pomysł chusteczek, które przecież ma w domu!! :hammer:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Kotku kotku ...
Tyle juz kocich przygod "opstrykalas", a taka z Ciebie gapcia... :pity:
Przeciez Tosiek, jak przychodzi telegram, ze czas na akcje i musi przywdziac role "komando", no to troche musi sie "zakamuflowac"... a ze nic innego "malujacego" mu nigdy pod lapka nie zostawiasz, no to powiedz sama, jakie on ma inne (niz to nieprzyjemnie pachnace) wyjscie ?
<lol>

(zycze szybkiego odrostu skory na czole.... malo przyjemne sa kocie podrapania...)
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Kotku życzę powodzenia w myciu łapek, bo te metody o których pisały dziewczyny są najlepsze, ja jednak przytoczę sytuację z moimi znajomymi (fakt oni w ten sposób obcinali pazury, ale użyli takiej samej metody) zawinąć kota w ręcznik lub koc, wyciągając tylko konkretną łapkę. Czytając o tym wydaje się to trochę drastyczne i można powiedzieć przemoc wobec kota, ale jest na tyle bezpieczne, że Ty będziesz cała (bo wiadomo jak ciężko goją się kocie zadrapania) a Tosiek szybko o tym zapomni. Chusteczki to dobry pomysł, ale kot ma tyle sierści pomiędzy opuszkami, że ciężko chusteczką wytrzeć wszystko idealnie i do końca. Czasami lepiej owinąć kota i łapkę pod kran.
A Ty Tośku "komando" bądź mężczyzna i kobiety się nie bije ;-))
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Kotku my posiadamy bardzo eleganciarskie gęste piękne białe porteczki i czasami nam sie zdarza ociupinkę końce tych porteczek ubrudzić :-( ja biorę taki płatek bawełniany troszke moczę u mnie mydło Biały Jeleń jest podstawowym środkiem czystośći( sami alergicy w domu) kropelke mydełka i troszkę czyszcze potem płatkiem z sama wodą , podobnie bylo jak sie nam wdepnęło w qupala . Kolorek tak wyuczył kopania Kalunie ,ze czasami trwa to naprawde długo i cała kuweta omalże jest przekopana i o wypadek przy robocie nie trudno <lol>
Awatar użytkownika
gosiaczek8807
Posty: 732
Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42

Post autor: gosiaczek8807 »

Ja mojego myć nigdy nie musiałam, ale jak zajmowałam się kotką kolegi, to długie portki norwegowe nieraz były w praniu. Stawiałam go sobie na szafkę w łazience z umywlką, tylne nogi w umywalce i jechaliśmy normalnie z mydłem, nie widziała wody, więc stres mniejszy, ale ona akurat lubiła wodę, ale na potrzeby brytków załóżmy, że nie <mrgreen>

Myślę, że w kwestii kotów i wody najważniejsze jest zdecydowanie.
Trzeba wcześniej przemyśleć akcję i wziąć pod uwagę kilka możliwych zachować kota.
Jeśli postąpimy pewnie i możliwie szybko, to kot się podda <mrgreen>
I nie mam na myśli niczego złego, żadnych rozwiązań siłowych :-P
Musimy być pewne tego co robimy.

No i pomoc drugiej osoby bywa nieoceniona, ważne by była w pogotowiu i zawsze mogła coś np. przytrzymać.

Przygotujcie też jakieś pocieszacze, na późniejszego, kociego focha <lol>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Scaliłam z istniejącym tematem, można doczytać pierwsze 8 stron :)
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Dziękuję bardzo! :)
Zablokowany