Danusia!!! Ja nie wiem co się z Tobą stało Nie poznaję koleżanki!
Kiedyś byłaś dla nas taka dobra, tyle wrzucałaś zdjęć. Można było podziwiać Kolorusia i Kalę z każdej strony i mogłyśmy się nimi zachwycać i zachwycać <serce> A teraz co?
Jeździsz po lasach, o kotkach piszesz... a zdjęć ni widu ni słychu. Tak nie może być!
Proszę się natychmiast poprawić!
Ja to na ten przykład zwyczajnie się stęskniłam za Twoimi kocimi cudeńkami. Gdzie są te bursztynowo - fosforyzujące oczy Kolorka? A gdzie słodki pyszczek Kaluni?
No gdzie?
Na wszystko przyjdzie pora <lol>
nie najlepiej sie ostatnio czuje ale sie postaram obiecuje troche burzliwie mielismy ostatnimi czasy Kolorek zamienil sie w pączka lukrowanego ma <shock> 5,2 kg pękata kulka mimo ,ze taki chory utył 0,8 kg w piątek jedziemy go pokazać jego nerkowej wetce pewnie bedzie pulpet odchudzany, Kaluńka miała problemy z brzuszkiem ale dzięki naszej opiekunce kochanej Dorszcze problem opanowany został błyskawicznie Kalunia na odmianę urosła na długość wyciągnęła sie jest znowu szczuplutka .
Urlop zostal niestety przerwany ale wracamy do lasu w sierpniu <mrgreen>
To czekamy na relację od weterynarza Ja osobiście uważam, że oboje wyglądają idealnie, jeszcze Koloruś w anoreksję popadnie jak mu się będzie mówiło, że jest "pękatą kulką" <lol>
Danusia, ja wszystko rozumiem. I "pękatą kulkę" i "chory brzuszek"... ale wiesz jak to mówią: pączuszek i brzuszek to szkolna wymówka :-P
Wygłaszcz ode mnie futerka a na zdjęcia czekam bezwzględnie i bezkompromisowo <serce>
Danusiu Kochana, a co to u Kolorka może oznaczać? Taki przyrost wagi? To dobrze, czy niespecjalnie?
Dawno mnie tu u Was nie było, ale myślami jestem z Wami.
Przesyłam milion buziaków i głasków <serce>
- buziaczki dla Chłopczyka i Dziewczynki,,,,a co do wagi, to mnie lekarz uczulał, że po kastracji już tak jest, że kocio tyje w oczach a po jakims czasie wszystko wraca do normy :-)