asiunia0312 pisze:Miss_Monroe pisze:Cudnie między nimi powolutku się robi

. Izar jeszcze nieśmiała jest w stosunku do Bronusia, ale jestem pewna, że za kilka dni sama będzie go "bezczelnie" zaczepiała <lol> !
MM ma rację, też tak uważam <mrgreen>

no to wykrakałyście ...
równiutko po 2 tygodniach Izar opanowała już cały dom ... i faktycznie pokazuje swój diabelski charakterek ... <lol>
ale po kolei ....
do tej pory sypialnią Izar był pokój syna - tam się adoptowała ...
aż tu wczoraj wieczorem jak nastał czas na spanie, nagle do łóżka wskoczyła Izar i umościła sobie miejsce do spania nad moją głową .... ale miałam radochę ... <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze> ale to nie koniec ...
po jakiejś chwili słyszymy tuptanie cięższych łapek ... i nagle w łóżku pojawił się puchaty niebieski osobnik i umościł sobie miejsce do spania w naszych nogach ... na co mój TŻ ... "to sobie pospaliśmy .... " <shock> no i nie muszę Wam mówic jak wyglądał nasz sen kiedy uważac na dwie kulki trzeba ... <lol>
co do wzajemnej akceptacji powolutku ale do przodu ... jedzą ładnie razem obok siebie - wtedy syków nie ma ... śpią w jednym pokoju i też syków nie ma ... przywykły do swojej obecności ... ale Izar dalej Bronka na dystans trzyma ... no i w dalszym ciągu jak się chłopak zdenerwuje to na małą napada i wtedy ingeruję ...
za to mała nabiera pewności i mimo przewagi Bronka nie odpuszcza ... wczoraj myśleliśmy że ze śmiechu padniemy ... siedzi grzecznie Bronek po drugiej stronie tunelu ... nagle Izar szykuje doopcię do skoku ... co ona zrobi - myślimy ... a ona bezczelnie wykonała skok prosto na głowę Bronka ... to się będzie działo myślimy .... a Bronuś głowę otrzepał i pozycji nawet nie zmienił ... <lol>
taka to bezczelna ta nasza Izar .... :-P
jest słodka i dużo gada .... <zakochana> i ociera mi się już o nogi .... i w ogóle .... <zakochana>
och czekam aż się dogadają ale pewnie to jeszcze trochę potrwa ... :-P