Senora Frida Agilis Cattus*Pl & Coffifi
- Coffifi
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 367
- Rejestracja: 12 cze 2011, 22:27
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Hej dziewczynki.
Trochę Was zaniedbałyśmy...wiem wiem..
bicze należą mi się, ale co zrobić ....
Więc tak-na wakacjach byłyśmy u rodziców...Coffi się strasznie rozbrykała z wychodzeniem na dwór (oczywiście kontrolowanym!) bo "plażowania balkonikowe" 2x skończyło się wyskokiem w kwiatki i trzeba było szybko kota łapać <strach>





Zdjęcie pod tytułem: "Szukaj kota"

Coffifi prawie na termach

Trochę Was zaniedbałyśmy...wiem wiem..
Więc tak-na wakacjach byłyśmy u rodziców...Coffi się strasznie rozbrykała z wychodzeniem na dwór (oczywiście kontrolowanym!) bo "plażowania balkonikowe" 2x skończyło się wyskokiem w kwiatki i trzeba było szybko kota łapać <strach>





Zdjęcie pod tytułem: "Szukaj kota"

Coffifi prawie na termach

- Coffifi
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 367
- Rejestracja: 12 cze 2011, 22:27
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
No dokładnie! Przekonałam się o tym doskonale goniąc ją...a myślałam że mam domowego kota hehe.margit pisze:Kicia miała wakacjeA z tymi balkonami trzeba uważać - jak kot poczuje zew to nie ma mocnych
Moja mamę to tak pozbadła że łasi się przy niej i miauczy niesamowicie i prowadzi do pokoju z balkonem i nie przestaje miauczeć dopóki ją nie wypuści.
Dodam tylko że w P-niu mamy balkon i z Coffi przebywamy sobie na nim dość często, ale nad naszym balkonem nie biegną kable na których siedziałyby wróbelki <tańczy>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
U mnie też nie ma żadnych kabli w pobliżu, ale na wszelki wypadek i tak mamy na całej wysokości i szerokości siatkę ochronną, kot może robić na balkonie co tylko chce, polować na muchy i inne owady, a ja jestem spokojna. Oprócz tego mam drzwi moskitierowe , ale nie oszukujmy się - pomimo, że są aluminiowe - kot dałby im radę bez problemu, a z siatką nie poradzi sobieCoffifi pisze: Dodam tylko że w P-niu mamy balkon i z Coffi przebywamy sobie na nim dość często, ale nad naszym balkonem nie biegną kable na których siedziałyby wróbelki <tańczy>