Polowanie na kotki
-
mirakrzys
- Hodowca
- Posty: 30
- Rejestracja: 07 gru 2009, 11:37
- Hodowla: Arget Bri*pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kędzierzyn - Koźle
- Kontakt:
-
maratha
- Posty: 17
- Rejestracja: 02 mar 2010, 13:49
Do Reni
* Jeżeli mogę coś zasugerować, to zauważyłam, że w hodowli z niebieskimi kociakami wiele przynajmniej dwa ( na zdjęciu grupowym) mają zalane łezkami oczka, zapytaj hodowcę, czy to łzawienie to tak tylko przy jedzeniu czy stale. Moja Megusia też tak miała zalane już w hodowli i dość długo musieliśmy ją leczyć. Warto się dowiedzieć, co oni mają na ten temat do powiedzenia.
Dziękuje Reniu za sugestię. Nie zwróciłam na to uwagi. Zapytam.
Dziękuje Reniu za sugestię. Nie zwróciłam na to uwagi. Zapytam.
-
Gonab
- Posty: 267
- Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
- Kontakt:
-
maratha
- Posty: 17
- Rejestracja: 02 mar 2010, 13:49
KOTKI JUŻ SĄ
Witam,
Podróż z Kalisza z kotkami minęła dobrze. Ruda kotka schowała się w kącik transporterka i była cichutka, natomiast niebieska płakała jak bobas, wobec czego musiałam ją wyjąc i wziąć na kolanka (hehe podobno brysie tego nie lubią?! żeby ktoś zobaczył, co ona wyprawiała <mrgreen> ). Po sekundzie była cichutka, mruczała, domagała się miziania, ,lizała mnie po dłoni, później nawet brzuszek wystawiła do pieszczenia, poczym zasnęła z opartą główka na mojej ręce. Po powrocie do domu wyjęliśmy je z transporterków i pokazaliśmy pokój (zgodnie z sugestiami na razie tylko sypialnię). Już po paru chwilach widać ich charaktery. Niebieska to wulkan energii i miłości! Każda zabawka ją cieszy i może godzinami bawić się myszką na wędce, czy piórkiem. Ruda jest bardziej stonowana i podczas podróży była chyba także i bardziej zestresowana, ale tak samo domagała się pieszczot; tańcząc koło moich nóg jak baletnica. Cała nasza czwórka (ja, mąż i dwie kicie) zasnęła około 1.00. Przebudziłam się około 3.00 i zdziwiona patrzę na swoją poduszkę, a tam mała Ruda kicia! Na męża poduszce natomiast wylegiwała się kotka niebieska. Parę minut po 6.00 wstaliśmy z mężem (mnie to się zwykle nie zdarza, bo jestem śpiochem) i musieliśmy się jeszcze nacieszyć naszymi kiciami przed wyjściem do pracy. Tak więc nasze zakocone łóżko wprawiło mnie od samego rana w znakomity nastrój i już nie mogę się doczekać 17.00 aż wyjdę z pracy.
Jest tylko jeden problem – nadal nie mamy dla nich imion, a ponieważ ich hodowlane imiona są bardzo do siebie podobne (Alva i Arga) musimy je zmienić. Może ktoś z Państwa ma jakieś pomysły? Jestem otwarta na propozycje.
A oto i ONE!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f62 ... 2db4f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cd7 ... 36023.html
Podróż z Kalisza z kotkami minęła dobrze. Ruda kotka schowała się w kącik transporterka i była cichutka, natomiast niebieska płakała jak bobas, wobec czego musiałam ją wyjąc i wziąć na kolanka (hehe podobno brysie tego nie lubią?! żeby ktoś zobaczył, co ona wyprawiała <mrgreen> ). Po sekundzie była cichutka, mruczała, domagała się miziania, ,lizała mnie po dłoni, później nawet brzuszek wystawiła do pieszczenia, poczym zasnęła z opartą główka na mojej ręce. Po powrocie do domu wyjęliśmy je z transporterków i pokazaliśmy pokój (zgodnie z sugestiami na razie tylko sypialnię). Już po paru chwilach widać ich charaktery. Niebieska to wulkan energii i miłości! Każda zabawka ją cieszy i może godzinami bawić się myszką na wędce, czy piórkiem. Ruda jest bardziej stonowana i podczas podróży była chyba także i bardziej zestresowana, ale tak samo domagała się pieszczot; tańcząc koło moich nóg jak baletnica. Cała nasza czwórka (ja, mąż i dwie kicie) zasnęła około 1.00. Przebudziłam się około 3.00 i zdziwiona patrzę na swoją poduszkę, a tam mała Ruda kicia! Na męża poduszce natomiast wylegiwała się kotka niebieska. Parę minut po 6.00 wstaliśmy z mężem (mnie to się zwykle nie zdarza, bo jestem śpiochem) i musieliśmy się jeszcze nacieszyć naszymi kiciami przed wyjściem do pracy. Tak więc nasze zakocone łóżko wprawiło mnie od samego rana w znakomity nastrój i już nie mogę się doczekać 17.00 aż wyjdę z pracy.
Jest tylko jeden problem – nadal nie mamy dla nich imion, a ponieważ ich hodowlane imiona są bardzo do siebie podobne (Alva i Arga) musimy je zmienić. Może ktoś z Państwa ma jakieś pomysły? Jestem otwarta na propozycje.
A oto i ONE!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f62 ... 2db4f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cd7 ... 36023.html
-
Gonab
- Posty: 267
- Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
Re: Zdjęcia
Jakie piękniutkie
Czyli podsumowując: [img]adres%20obrazka%20z%20jpeg%20na%20końcu[/img]
Czekamy więc na nowe zdjęcia
Jak masz na fotosiku stronę z tym zdjęciem które chcesz wstawić, klikasz na nie prawym przyciskiem myszy, a potem na właściwości, kopiujesz to co jest w adresie, czyli zaczyna się na http, a kończy na .jpeg, ten link wklejasz na forum, tylko bezpośrednio przed nim dajesz: [img]a%20po%20od%20razu%20po%20nim[/img]maratha pisze:Nie ma jakiegoś prostszego sposobu, by wstawić zdjęcie?
Czyli podsumowując: [img]adres%20obrazka%20z%20jpeg%20na%20końcu[/img]
Czekamy więc na nowe zdjęcia
- Diedra
- Posty: 56
- Rejestracja: 01 sty 2010, 22:12
Było blisko
Skopiowałaś taki url: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f62 ... 2db4f.html
czyli link do konkretnej podstrony. Musisz zwrócić uwagę, żeby końcówką kopiowanego adresu było np .jpg wtedy będziesz miała pewność, że kopiujesz obrazek.
Wszystko pozostałe - bez zmian
czyli link do konkretnej podstrony. Musisz zwrócić uwagę, żeby końcówką kopiowanego adresu było np .jpg wtedy będziesz miała pewność, że kopiujesz obrazek.
Wszystko pozostałe - bez zmian