- hehehe- Kotku - ta cudowna wołowina to jakaś sztuczna wata , którą wypchana było Sapciowa Krowa i jak pokazało zdjęcie jeszcze troszkę, ale to śladowo przykleiło się tego świństwa do ścianki żołądka,,,reszta wacików była już w jelicie ale wszystko drożne bo było widać "idącego" qpala - jak się wyraził wet....a piękny WIELKI biały efekt był wieczorem w kuwecie....
- Muffin jest obecnie na intensywnym odkłaczaniu i mam nadzieję, ze na tym się zakończy....
- Danusiu, dziekujemy za życzenia wakacyjne, ale wakacje będą dopiero u mnie w pażdzierniku i w listopadzie, teraz jedziemy pracować do Biskupina, gdzie w Muzeum Archeologicznym będę prowadzic plenerowe Warsztaty Ceramiki Prehistorycznej,,,a Sapo też będzie pracował, musi policzyć wszystkie żaby na łąkach i w jeziorach
- mimo wszystko to cudowne miejsce i zawsze tam wypoczywam.... :-)
- w międzyczasie zrobimy jeszcze z doskoku do Bydgoszczy kontrolne badania Sapo , jak zachowuje się jego pasożyt w zetknieciu z doxycyclinum, którą to Sapcio będzie brał przez 21 dni.....
- pozdrawiamy wszystkich serdecznie
- reszta kociarni czuje się zdrowa, czego efektem są coporanne tornada , piękne prezenty kuwetkowe i puste miseczki po podaniu smakusiów, że o znikających chrupkach nie wspomnę....mam nadzieję, że opiekunka nie zemrze na zawał, jak ją obudzi popiskiwanie Vitka leżącego na jej głowie i ugniatające łapkami Baranisko na jej brzuchu.... <mrgreen>