Barney & Horton
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Jupi
- Posty: 44
- Rejestracja: 02 sie 2012, 07:22
No i wyrok zapadł.. <shock>
Wykonanie nastąpi we wtorek w samo południe
Oczywiście mam na myśli pozbycie się pomponików naszych chłopaków. Zabieg robimy podwójny, żeby było sprawiedliwie :->
Eh, ale podwójna kastracja to podwójny stres
Pani w przychodni powiedziała, że w tym wieku (5,5 miesiąca) nie ma potrzeby robienia dodatkowych badań. Przed zabiegiem mają tylko obu osłuchać, sprawdzić serduszka pod USG. Jeśli nie będzie przeciwwskazań, przystąpią do zabiegu.
Już o 15 chłopaki powinni być gotowi do odbioru.. <shock> To możliwe że tak szybko będzie po wszystkim? Tzn. wiem że zabieg jest prosty i szybki, chodzi raczej o kwestie wybudzania. Ile może to trwać? Oczywiście Pani zaznaczyła, że chłopaki mogą u nich zostać ile będziemy chcieli.
Wykonanie nastąpi we wtorek w samo południe
Oczywiście mam na myśli pozbycie się pomponików naszych chłopaków. Zabieg robimy podwójny, żeby było sprawiedliwie :->
Eh, ale podwójna kastracja to podwójny stres
Pani w przychodni powiedziała, że w tym wieku (5,5 miesiąca) nie ma potrzeby robienia dodatkowych badań. Przed zabiegiem mają tylko obu osłuchać, sprawdzić serduszka pod USG. Jeśli nie będzie przeciwwskazań, przystąpią do zabiegu.
Już o 15 chłopaki powinni być gotowi do odbioru.. <shock> To możliwe że tak szybko będzie po wszystkim? Tzn. wiem że zabieg jest prosty i szybki, chodzi raczej o kwestie wybudzania. Ile może to trwać? Oczywiście Pani zaznaczyła, że chłopaki mogą u nich zostać ile będziemy chcieli.
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Zabieg u kotów jest dość szybki i mało inwazyjny
. Na pewno będzie wszystko w porządku i maluchy nawet nie zorientują się jak będą po :-) . Ja swojego Bentley'a oddawałam o godzinie 12 a po 15 był już w domku i zachowywał się, jakby nic mu nie ubyło <lol> . On miał kastrację w wieku 4 miesięcy ale miał robione badania przed zabiegiem, tzn. pobieraną krew aby sprawdzić, czy np. nie ma słabego serca i wytrzyma narkozę itp.
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Będzie dobrze. Rachu ciachu i będzie po strachu
Ale kciuki oczywiście będę zaciskać. <ok> Możliwe, że będzie po wszystkim. Ja Tośka zawoziłam na 8 rano i odbierałam po 14. Był cały, zdrowy, wybudzony choć troszkę nietomny. Spał cały dzień, przytulał się do mnie i znowu spał... A następnego ranka jakby nigdy nic się nie stało.
- Jupi
- Posty: 44
- Rejestracja: 02 sie 2012, 07:22
Dziękuję bardzo za info :-)
Rachu ciachu to na pewno będzie :-P
Spodziewałam się że potrwa to znacznie dłużej, a tu miłe zaskoczenie
Asiak czytałam Twój wątek o kastracji Kacperka i pomyślałam, że skoro mam dwa osobniki tej samej płci to wykastruje je razem żeby się nie boczyły na siebie
Na razie bidulki żyją w nieświadomości i chyba im z tym dobrze
Chociaż Hortek skutecznie uniemożliwiał mi napisanie tego postu, rozkładając się na laptopie <lol>
Rachu ciachu to na pewno będzie :-P
Spodziewałam się że potrwa to znacznie dłużej, a tu miłe zaskoczenie
Asiak czytałam Twój wątek o kastracji Kacperka i pomyślałam, że skoro mam dwa osobniki tej samej płci to wykastruje je razem żeby się nie boczyły na siebie
Na razie bidulki żyją w nieświadomości i chyba im z tym dobrze