Bentley - niebieski brytyjczyk

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Skoro dziewczyny piszą, że dawały sobie radę z kryształkami, to Wy też sobie dacie radę! Nie martw się. Trzymaj się! Wszystko będzie dobrze! :hug:
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Dziewczyny mam wyniki, pojechałam taka spanikowana ;-( . Oprócz kamieni wszystko jest ok. Weterynarz powiedziała, że dobrze, że u Bentley'a nie było żadnych objawów kamieni, bo wówczas leczenie mogłoby być trudniejsze a tak to sprawa jest łatwiejsza Bentley siusia normalnie itp. Pani doktor powiedziała, że nie będziemy mu od razu zmieniać karmy bo ma dobrą, ale jedynie ograniczyć mokre (pół puszki a nie całą na śniadanie) . Do tego przez trzy tygodnie 2x dziennie po 3,5 ml Uro- Pet. Po trzech tygodniach powtarzamy badanie moczu, jeśli się poprawi przez Uro-Pet, to zostawiamy żywienie jakie jest, jak nie to będziemy myślały. Szczerze, to nie chciałabym zmieniać karmy, bo je PoN ze smakiem i muszę przyznać, że po zmianie starej karmy na tą poprawiła się sierść i przede wszystkim Bentley miał problemy z rozdwajaniem i łamaniem pazurków. Wczoraj jak mu obcinałam to są w końcu twarde i takie, jak być powinny.
Wyniki badań tego, co nie jest dobrze:
Odczyn (pH); 7 (powinno być ponoć 6-6.5)
Kryształki: bardzo liczne trójfosf am.-magn. małe i duże :-(
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Arf :-(
Na pewno bedzie dobrze, skoro wet kaze spokojnie chrupkami regulowac :ok:

:hug:
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Mago, Lumi, Soniu, Witcha, kosanna, Becia, Yamaha, maga (mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam) bardzo dziękuję za słowa wsparcia <pokłon> (płakałam w drodze do lecznicy)
Teraz trzymajcie kciuki, żeby za trzy tygodnie było wszystko ok.
Tak się martwię o moje maleństwo, pierwsza dawka Uro-Pet już strzykawką (bo inaczej jest jawny brak współpracy i plucie na odległość i na mnie <shock> ) podana.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

<ok>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

kciukamy! <ok> będzie dobrze, cierpliwości :hug: :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Moja Brysia też nie lubi uro-petu, miny stroi takie przy tym, że nie można wytrzymać.
Tami ładnie i grzecznie zlizuje z palca, bo jak dają to trzeba zjeść <mrgreen>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Soniu bo Tamiś to wzorowy grzeczny chłopiec a Brysia z racji, że jest kobietą i ma zmienne nastroje <lol> to i nie na wszystko się zgadza. Bentley to pluje na odległość jak mu co nie smakuje.. jak Lama <shock> .
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

:hug: Lena, będzie dobrze <ok> Bentley ma taką opiekę, że na pewno wkrótce wszystko wróci do normy :kotek:
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Lenko Kochana :kiss: Wiem jak to przeżywasz, mnie też łzy po policzku spływają jak w bezsilności i poczuciu winy przerażone kotki do weta zabieram :kiss: Poczytasz o tych kryształkach i metodach radzenia sobie z nimi teraz i na przyszłość i będzie dobrze :-)
Ja dla pocieszenia napiszę coś dla Ciebie i Bentleya o miejscówkach na parapecie :kiss: :kotek: w odpowiednim tematycznie wątku :-)
Zablokowany