Z drzwiczkami będę co jakiś czas ponawiać próby, skoro Leoś wchodzi bez problemu, to może u Lucka jest to tylko kwestia chwilowo kontuzjowanej końcówki ogonka... Sęk w tym, że kupiłam kuwetę z filtrem, a bez drzwiczek filterek nie ma szans zadziałać i upojny zapaszek pozostaje bez zmian <diabeł>
Lucek, Leoś i Jadwinia
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Dziewczyny, dziękuję <pokłon> Jak zwykle jesteście nieocenione :-) Drzwiczki od razu po Waszych postach zostały oczywiście zdjęte, Lucek poleciał w te pędy <mrgreen> Rzeczywiście chyba myślał, że zamknięte... <lol> Całe szczęście podłoga nie była podlewana, więc dzielnie się moje koty do nowego ustrojstwa zaadaptowały

Z drzwiczkami będę co jakiś czas ponawiać próby, skoro Leoś wchodzi bez problemu, to może u Lucka jest to tylko kwestia chwilowo kontuzjowanej końcówki ogonka... Sęk w tym, że kupiłam kuwetę z filtrem, a bez drzwiczek filterek nie ma szans zadziałać i upojny zapaszek pozostaje bez zmian <diabeł>
Z drzwiczkami będę co jakiś czas ponawiać próby, skoro Leoś wchodzi bez problemu, to może u Lucka jest to tylko kwestia chwilowo kontuzjowanej końcówki ogonka... Sęk w tym, że kupiłam kuwetę z filtrem, a bez drzwiczek filterek nie ma szans zadziałać i upojny zapaszek pozostaje bez zmian <diabeł>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
No i superowo. Ja swoje futerka musiałam uczyć jak korzystać z kuwety z drzwiczkami, bo nie umieli, bali się ich, więc uchylałam delikatnie, kot wchodził, bawiłam się z nim pacając drzwiczki ręką. I tak po godzinie już wiedział, że otwarte i całe jego i jak można fajnie o 4 rano pobawić się bujanymi drzwiczkami. <diabeł>
- Witcha
- Posty: 453
- Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08
Dorszka gdzieś daje swietną instrukcję jak sobie radzić w takim przypadku... ale nie pamietam gdzie...Hann pisze:Dziewczyny, dziękuję <pokłon> Jak zwykle jesteście nieocenione :-) Drzwiczki od razu po Waszych postach zostały oczywiście zdjęte, Lucek poleciał w te pędy <mrgreen> Rzeczywiście chyba myślał, że zamknięte... <lol> Całe szczęście podłoga nie była podlewana, więc dzielnie się moje koty do nowego ustrojstwa zaadaptowały![]()
Z drzwiczkami będę co jakiś czas ponawiać próby, skoro Leoś wchodzi bez problemu, to może u Lucka jest to tylko kwestia chwilowo kontuzjowanej końcówki ogonka... Sęk w tym, że kupiłam kuwetę z filtrem, a bez drzwiczek filterek nie ma szans zadziałać i upojny zapaszek pozostaje bez zmian <diabeł>
wujek google bardzo pomocny
tylko przeprazam ale nie potrafię takiego fajnego linka zrobić
viewtopic.php?p=20723&sid=5a08099e5ba4e ... c553559f4d
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Kuweta obcykana <mrgreen> Nic panom nie przeszkadza, że jest jedna a nie dwie, i z drzwiczkami a nie bez. Filtr przy zamkniętych drzwiczkach działa jednak dużo lepiej <lol> więc się uparłam i tak długo zamykałam drzwiczki za sikającym Luckiem aż się nauczył jak wyjść z pułapki, a potem zastosował tę samą metodę przy wchodzeniu <mrgreen> Przedtem siedziała bida po jednej albo drugiej stronie i czekała aż odźwierny otworzy <diabeł>
Fotostory niestety nie będzie bo Leosiek jest za szybki, a Lucek korzysta z kuwety ukradniem, bo jednak chyba uważa że obciach że sobie sam musi drzwi otwierać <mrgreen>
Ale udało mi się złapać koty w sytuacjach mniej intymnych i tych kilka fotek załączam :-)
Niewiniątko. Czeka na aureolkę <święty>

Chwila przerwy. Widzowie o słabszych nerwach proszeni są o odwrócenie monitorów <lol>
Powrót niewiniątka <święty>

Lucka zdjęcie jest zupełnie zwykłe, ale dla nie wyjątkowe, bo cierpi ten mój kot chyba na agorafobię <lol> a tym razem, o dziwo, po obwąchiwaniu przez kwadrans wiatru i kory pod krzakiem pod który się wcisnął i krzaka jako takiego, doszedł chyba do wniosku że skoro nie udaje mu się siłą woli przenieść w magiczny sposób spowrotem na kanapę to się przejdzie po trawie <mrgreen>

Fotostory niestety nie będzie bo Leosiek jest za szybki, a Lucek korzysta z kuwety ukradniem, bo jednak chyba uważa że obciach że sobie sam musi drzwi otwierać <mrgreen>
Ale udało mi się złapać koty w sytuacjach mniej intymnych i tych kilka fotek załączam :-)
Niewiniątko. Czeka na aureolkę <święty>
Chwila przerwy. Widzowie o słabszych nerwach proszeni są o odwrócenie monitorów <lol>
Powrót niewiniątka <święty>
Lucka zdjęcie jest zupełnie zwykłe, ale dla nie wyjątkowe, bo cierpi ten mój kot chyba na agorafobię <lol> a tym razem, o dziwo, po obwąchiwaniu przez kwadrans wiatru i kory pod krzakiem pod który się wcisnął i krzaka jako takiego, doszedł chyba do wniosku że skoro nie udaje mu się siłą woli przenieść w magiczny sposób spowrotem na kanapę to się przejdzie po trawie <mrgreen>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Leosia to ja poprosze foteczkę z bliska tylko on ma tak cudna mordulke <zakochana>
prezentuje sie jak zawsze cudnie
Lucek tez pięknota i te oczyska śliczne ma <mrgreen>
<serce> <serce>
rozumiem ,ze do obcykania kuwety potrzebni są Dedektywi <mrgreen> może tak ci z tvn -u by coś obcykali taka bystra ekipa <lol>
prezentuje sie jak zawsze cudnie
Lucek tez pięknota i te oczyska śliczne ma <mrgreen>
rozumiem ,ze do obcykania kuwety potrzebni są Dedektywi <mrgreen> może tak ci z tvn -u by coś obcykali taka bystra ekipa <lol>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY