Witam i ja. Nie dziwię się, że zwariowaliście na punkcie swojej kotki. Tutaj wszyscy chorują na nieuleczlną chorobę: kotozę. Część została zainfekowana odmianą: brytoza <mrgreen>
Nasza Kicia była dziś szczepiona (druga szczepionka) i dzięki Wam wszystkim byłam spokojna, bo weterynarz wyciągnął Purevax i wiedziałam, że to dobra szczepionka powtarzam się, ale to forum to naprawdę kopalnia wiedzy bez dna <pokłon> Arya chyba nawet nie poczuła szczepienia, teraz się bawi, zwiedza i atakuje wszystko co się rusza