Brysia wita
-
Kasiarum
- Posty: 5
- Rejestracja: 07 gru 2009, 11:05
Ze skoczkami mamy pewien problem. One kompletnie nie boją się naszej kotki. Ona za wszelką cenę ma chęć wejść do ich klatki. I generalnie bacznie je obserwuje. Niedawno zdarzyło się jej otworzyć pod naszą nieobecność klatkę. Dla mojego męża był to szok gdy wszedł do domu i w pokoju córki zobaczył na podłodze naszego najbardziej odważnego Koksa i Brysię patrzącą na niego. Mąż chyba wszedł w samą porę bo myślę że wyprzedził moment ostrego starcia kota z bezbronnym myszoskoczkiem. Od tej pory klatka stoi w izolacji i pod nieobecność naszą drzwi skutecznie blokujemy przed Bryśką (pierwszą rzeczą jaką nauczyła się po przybyciu do nas to otwieranie harmonijkowych drzwi do pokoju córki, w którym stoi klatka). Niestety instynkt łowiecki Brysi wygrywa z "sympatią" do niej ze strony skoczków.