Effy i Tori :)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Dobry wieczór
Dziękuję za ciepłe słowa, jesteśmy z Effy łase na komplementy
Jak mój mąż nie będzie miał sprawy o przemoc w rodzinie to tylko dlatego, że z lima pod okiem i zadrapań tłumaczyłam się każdemu kto mi się baczniej przyjrzał
Nawiasem mówiąc... ciężka sprawa wychować mądrego kotka, teraz jak mam porównanie to widzę, że Effy jest dobrze wychowana za co jestem wdzięczna hodowcy i sobie też (a co ! ), bo nie zepsułam jej, a wręcz umocniły się cechy , które ją wyróżniały od początku.
strasznie kocham mojego kiciusia i uważam, że to był ruch nr 1 jeśli o rok 2012 chodzi - takie małe puchate szczęście mamy teraz
Dziękuję za ciepłe słowa, jesteśmy z Effy łase na komplementy
Jak mój mąż nie będzie miał sprawy o przemoc w rodzinie to tylko dlatego, że z lima pod okiem i zadrapań tłumaczyłam się każdemu kto mi się baczniej przyjrzał
Nawiasem mówiąc... ciężka sprawa wychować mądrego kotka, teraz jak mam porównanie to widzę, że Effy jest dobrze wychowana za co jestem wdzięczna hodowcy i sobie też (a co ! ), bo nie zepsułam jej, a wręcz umocniły się cechy , które ją wyróżniały od początku.
strasznie kocham mojego kiciusia i uważam, że to był ruch nr 1 jeśli o rok 2012 chodzi - takie małe puchate szczęście mamy teraz
- Witcha
- Posty: 453
- Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08
super awatarek
Molly nie mów że Ty TEŻ nauczycielka hihihi
a propos kotki kolegi, miałam podobną sytuację, koleżanka poprosiła mnie o pomoc bo widziała jak ja obcinam moim pazurki (Rysiek [*]po jakims czasie to mruczał przy obcinaniu pazurków!!!) ale ja się poddałam od razu bo przeciez nie wychowam kota od razu i to komus a poza tym to przecież nie chciałam na siłę żeby się jej źle nie kojarzyło... Ninę do teraz ze śpiocha zabieram i obcinam wtedy i nie zabierałabym się przy wieczornej torpedzie za żadne zabiegi...
moje tłumaczenia spełzly na niczym, odniesienia do forum też, niektorzy po prostu nie chca byc reformowani bo im tak wygodniej...
tylko że cierpią na tym koty
Molly nie mów że Ty TEŻ nauczycielka hihihi
a propos kotki kolegi, miałam podobną sytuację, koleżanka poprosiła mnie o pomoc bo widziała jak ja obcinam moim pazurki (Rysiek [*]po jakims czasie to mruczał przy obcinaniu pazurków!!!) ale ja się poddałam od razu bo przeciez nie wychowam kota od razu i to komus a poza tym to przecież nie chciałam na siłę żeby się jej źle nie kojarzyło... Ninę do teraz ze śpiocha zabieram i obcinam wtedy i nie zabierałabym się przy wieczornej torpedzie za żadne zabiegi...
moje tłumaczenia spełzly na niczym, odniesienia do forum też, niektorzy po prostu nie chca byc reformowani bo im tak wygodniej...
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
No nie do końca nauczyciel - pedagog , w dużej szkole ponadgimnazjalnej
Ale też należę do Elitarnej Grupy Nierobów <lol>
Effy jest słodka, wiem, mam jopla, ale kto nie ma na punkcie własnego kota, ale ona jest słodka, robi się bardziej przytulaśna, a nawet jak widać, że już jej się głaski i mizianki nie podobają to czeka jeszcze chwilkę na zasadzie: no wiem , że lubisz tak, to pomęcz mnie jeszcze troszkę, niech Ci będzie
No słodziak i tyle <zakochana>
A co do obcinania pazurków - wtedy skończyłam robotę, kot się nie obraził, bo spał później wtulony we mnie - tak sobie wybrał olewając właściciela , a ja nie protestowałam
. Do sprawy podeszłam ambitnie, jak się już zaczęło to trzeba skończyć (ale też się bałam, że później mała się do mnie zniechęci), więcej nie będę jej pazurków obcinać. Nie wiem kiedy uczy się kicię znosić ten zabieg, ale jak wzięłam Efika to już wiedziała o co kaman. Trochę się złościła i próbowała uciekać, ale nie była agresywna, a teraz jak już wie, że to rachu ciachu i po strachu to się poddaje popiskując tylko - bo jednak nie lubi tego zabiegu.
Postaram się do Was pozaglądać, ale piszę z pracy, a tonę tu w papierach (czas na pochwalne toasty w kierunku ministerstwa ;) ) Dobrego dnia
Effy jest słodka, wiem, mam jopla, ale kto nie ma na punkcie własnego kota, ale ona jest słodka, robi się bardziej przytulaśna, a nawet jak widać, że już jej się głaski i mizianki nie podobają to czeka jeszcze chwilkę na zasadzie: no wiem , że lubisz tak, to pomęcz mnie jeszcze troszkę, niech Ci będzie
No słodziak i tyle <zakochana>
A co do obcinania pazurków - wtedy skończyłam robotę, kot się nie obraził, bo spał później wtulony we mnie - tak sobie wybrał olewając właściciela , a ja nie protestowałam
Postaram się do Was pozaglądać, ale piszę z pracy, a tonę tu w papierach (czas na pochwalne toasty w kierunku ministerstwa ;) ) Dobrego dnia
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
