Vitali II von Sturmcastle
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- Kochani, z Tiką już dużo lepiej, odstawiłam wszystkie smaczki i zostawiłam jej z mokrego tylko sprawdzoną w jej przypadku shebę i cosmę- ale bez kurczaka,,,coś mi podpada, że kurczak też ją uczula,,,dostaje także viacutin i wita-vet - sierść zrobiła się na powrót jedwabista i Tikulinka mniej się drapie, tak że jestem dobrej myśli,,,,ale za 10 dni znowu wyjeżdżam i chyba napiszę opiekunce instrukcję karmienia moich zwierzów, bo na inne mokre Tika jest wyrażnie uczulona.....
a Muffin uwielbia tuńczyka, Marra lubi sardynki, Vitek lubi wszystko i dużo a Elle przeoada za surowym kurczakiem, więc mozna sie pogubić w tym wszystkim....a, zapomniałabym - Alma nie znosi ryb, więc mieszanie karm odpada w przedbiegach....
- a Sapcio czuje się dobrze, odstawiliśmy już wszystkie leki - dostaje jeszcze tylko bio-protekt na odbudowę flory bakteryjnej i jest pod stałą moją obserwacją - czyli łazi ze mną do pracy ,na zakupy, do knajpy , na wernisaże...no wszędzie,,,a ja noszę w torebce fiolkę relanium i strzykawę,,,tak na wszelki wypadek, ale sądzimy, że już jest całkiem zdrowy.... <serce>
- ostatnio znowu mnie gonią terminy, tak że wybaczcie moje zaniedbywanie Forum, ale ktos musi zadbać o męską stronę naszego domu i zapewnić wszystko, co jest potrzebne w naszym kocio-psim światku,,,,pod koniec miesiąca już będziemy wolniejsi.... :-)
- a Sapcio czuje się dobrze, odstawiliśmy już wszystkie leki - dostaje jeszcze tylko bio-protekt na odbudowę flory bakteryjnej i jest pod stałą moją obserwacją - czyli łazi ze mną do pracy ,na zakupy, do knajpy , na wernisaże...no wszędzie,,,a ja noszę w torebce fiolkę relanium i strzykawę,,,tak na wszelki wypadek, ale sądzimy, że już jest całkiem zdrowy.... <serce>
- ostatnio znowu mnie gonią terminy, tak że wybaczcie moje zaniedbywanie Forum, ale ktos musi zadbać o męską stronę naszego domu i zapewnić wszystko, co jest potrzebne w naszym kocio-psim światku,,,,pod koniec miesiąca już będziemy wolniejsi.... :-)
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- wróciliśmy z Biskupina- ja zmęczona i zmarznięta do ostatniej kosteczki - Sapo szczęśliwy i tryskający energią, wybiegany po łakach i polach za wszystkie czasy....
- kocia banda szczęśliwa po skrzydłami mojej przyjaciółki, tylko Tika jak zawsze warcząca na "obcego" wygryzała sobie kuperek az do skutku , jednym słowem pokazała się mała ranka przy ogonie na grzbiecie,,,podszerstka już prawie wogóle nie ma,,,tylko pyszczek i kark przypomina dawną Tikę....
- mieliśmy od razu wizytę weta - w domu, bo każda klinika jest dla niej ogromnym stressem, wet obejrzał podumał i dał zastrzyk przeciwświądowy i przeciwzapalny a za parę dni dostanie zylexis na podniesienie odporności,,,dodatkowo dostanie witaminki....
- brakuje już nam pomysłów ,,,,dzisiaj obejrzałam jej stare zdjęcia, są tak różne od Tiki dzisiejszej , ze aż się przeraziłam,,,ale mam nadzieję, że kiedyś wszystko wróci do normy,,,
- żeby jednak nie było wszystko za dobrze to po obejrzeniu dokładnie całego stada znalazłam jeszcze brudne uchole u Muffina i Vitka, wet potwierdził moje przypuszczenia i chłopaki znowu dostają kropelki.....tak więc jest równowaga trzy koty zdrowe a trzy pod specjalnym nadzorem,,,,,a co do Sapcia, to czuje się wyśmienicie i niech już tak zostanie...amen...
- Świt nad Jeziorem Biskupińskim-




- cześć, to ja, Wasz Żab, czy może ktoś wytłumaczyć mojej panci, że ja jednak wolę takie spacerkogalopki o świcie po polach i łąkach a nie póżnoranne człapanie wielkomiejskie po pseudolaskach i pseudoparkach???
- kocia banda szczęśliwa po skrzydłami mojej przyjaciółki, tylko Tika jak zawsze warcząca na "obcego" wygryzała sobie kuperek az do skutku , jednym słowem pokazała się mała ranka przy ogonie na grzbiecie,,,podszerstka już prawie wogóle nie ma,,,tylko pyszczek i kark przypomina dawną Tikę....
- mieliśmy od razu wizytę weta - w domu, bo każda klinika jest dla niej ogromnym stressem, wet obejrzał podumał i dał zastrzyk przeciwświądowy i przeciwzapalny a za parę dni dostanie zylexis na podniesienie odporności,,,dodatkowo dostanie witaminki....
- brakuje już nam pomysłów ,,,,dzisiaj obejrzałam jej stare zdjęcia, są tak różne od Tiki dzisiejszej , ze aż się przeraziłam,,,ale mam nadzieję, że kiedyś wszystko wróci do normy,,,
- żeby jednak nie było wszystko za dobrze to po obejrzeniu dokładnie całego stada znalazłam jeszcze brudne uchole u Muffina i Vitka, wet potwierdził moje przypuszczenia i chłopaki znowu dostają kropelki.....tak więc jest równowaga trzy koty zdrowe a trzy pod specjalnym nadzorem,,,,,a co do Sapcia, to czuje się wyśmienicie i niech już tak zostanie...amen...
- Świt nad Jeziorem Biskupińskim-




- cześć, to ja, Wasz Żab, czy może ktoś wytłumaczyć mojej panci, że ja jednak wolę takie spacerkogalopki o świcie po polach i łąkach a nie póżnoranne człapanie wielkomiejskie po pseudolaskach i pseudoparkach???