Bardzo dziękuję za trzymanie kciuków dziewczyny. Bardzo się cieszę, że są osoby, które myślą o moim chorowitku <pokłon> . Najlepsze jest to, że Bentley chętnie zjada karmę wymieszaną z tym preparatem żurawinowym <klaszcze> ! (Yamaha uprzedzając Twoje pytanie nie próbowałam go )
kotku pisze:Trzymam mocno kciuki żeby Bentley wrócił do formy <ok> Ech, pani Dorszka to już nie jedno istnienie uratowała i nie jedną duszę uspokoiła. To wsparcie tutaj jest wspaniałe i nieocenione. Powodzenia!
Pani Dorota jest przemiłą osobą i na prawdę bardzo pomocną <pokłon>
Z Warszawskiej wystawy wróciliśmy obładowani jedzeniem dla Bentley'a i dwoma żwirkami 40 litrowymi (a mój mąż całą drogę zastanawiał się dlaczego sama nie mogę jechać <gwiżdże> ). Panią Dorotę (Dorszkę) widziałam, ale tak śmigała <lol> między klatkami wystawowymi, że nawet dzień dobry nie dałam rady powiedzieć <lol> . Oczywiście nie powiem nic nowego ale brytyjczyki były najpiękniejsze <zakochana> .
Co "przerażające" zakochałam się w Ragdollach <zakochana> <strach> !