Żwirek
- arachnea2012
- Posty: 102
- Rejestracja: 27 sie 2012, 10:30
Tez wtrace swoje trzy grosze. No wiec ja uzywam u mnie w domu Cat's best plus, a jak jedziemy do rodzicow to mam worek Golden Grey. Dlaczego uzywam Cat's best - 1. bo stwierdzilam, ze bedzie mi latwiej sprzatac (mam kosz taki wiekszy na odpady biologiczne dosc daleko od domu i w srodku nocy nie bedzie mi sie chcialo biegac (jezeli zajdzie potrzeba)) i bede mogla go spuszczac w toalecie (uwaga! tym zwirkiem MOZNA zapchac toalete
), 2. poprostu byl pierwszym zamowionym przeze mnie zwirkiem, i / (ale)... 3. gdy kotek zrobi kupe to bedzie czuc ze zrobil kupe. Dlaczego kupilam w takim razie Golden Grey ? - 1. kolezanka mi polecila jako lepszy, bo smierdzenie kupki juz niestraszne wtedy. Jak widzisz jednak sa wady i zalety kazdych zwirkow. Jesli chodzi o wynoszenie sie z kuwety to niestety wynosza sie oba i tu latwiej jest przeleciec zmiotka wieksze grudki jak w Cat's best (przynajmniej mi), niz latac ze zmiotka lub odkurzaczem i szukac "piasku", bo Golden Grey jest bardzo drobny i niestety z moim wzrokiem nie zawsze widze gdzie lezy. Powodzenia z wyborze!
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Dziękuję dziewczyny za pomocne odpowiedzi. Chcę zmienić Benka ponieważ nie jestem w pełni zadowolona jego zbrylaniem się. Często się grudki rozpadają, przywierają do kuwety na dnie, robią się z nich jeszcze mniejsze grudeczki i zabawa leci.. Poza tym miałam nadzieję, że np. Golden Grey pomoże mi zminimalizować zapach po qpkach moich kotów.Bartolka pisze:A ja uważam, że jak coś pasuje i nie szkodzi kotom, to lepiej nie wprowadzać zmian.
Zuza :-) Dlaczego chcesz zmienić?
Do zmiany skłoniły mnie też Wasze posty tutaj - kilka osób pisało, że Golden Grey świetnie pochłania smrodki. Za to, że Cat's Best jest w ogóle najlepszy. Ja używałam tylko Benka - odpowiada mi przede wszystkim jego cena i łatwa dostępność. Nie znam tak naprawdę innych możliwości, a z tego co tu piszecie nawyobrażałam sobie, że może być o niebo lepiej.
Agnieszka no właśnie czytałam o tej alergii... i tak się zmartwiłam. Ale też już ktoś pisał, że w zasadzie uczulić może wszystko. Czy Benek kompaktowy czymś się różni od tego fioletowego lawendowego?
-
monika§
- Posty: 351
- Rejestracja: 12 lut 2012, 12:55
Kotku, ja używam żwirku bentonitowego (?) Hilton, raz rodzice kupili przypadkiem Benka i tak jak piszesz... kulki się rozsypują, ma duże grudki przez co bardzo szybko schodzi. Natomiast Hilton trzyma się mocno kupy, że tak powiem <lol> i starcza na dłużej.
Miałam też kiedyś ten silikonowy, czy silikatowy, ale nie odpowiadało mi to, że mocz spływa na dno, nie można na bieżąco usuwać.
Miałam też kiedyś ten silikonowy, czy silikatowy, ale nie odpowiadało mi to, że mocz spływa na dno, nie można na bieżąco usuwać.
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Przyznam, że mnie pocieszyłyście, bo u mnie 40l wystarcza na max 1 miesiąc. Częściej czyszczę dwie kuwety - ich ulubione ( co tydzień). Trzecia kuweta używana od święta jest myta co 3 tygodnie. Ja nie znoszę jak mocz przelatuje i brudzi dno. Przesypuję do innej kuwety czysty jeszcze żwirek, czyszczę, wyparzam i wsypuje z powrotem :-)
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Cat`s Best Eco Plus 10l - oszukana pojemność
Byłam dziś zmuszona do dokupienia żwirku dla kotów. Zawsze staram się robić zamówienia przez internet, ale czasem dokupuję kocie akcesoria w stacjonarnym sklepiku.
No i dziś byłam po torebkę żwirku Cat`s Best Eco Plus 10l. Pan sprzedający, sympatyczny, podpowiedział, że tym razem mniej jest żwirku w paczce, bo tylko 7, wiec i cena nieco niższa. Wyraziłam zdziwienie, bo na paczce jak byk jest napisane, że 10 litrów. Pan przyznał rację, poplotkowaliśmy trochę o przyczynach takiego stanu rzeczy...
Pozwólcie, że domysłów i plotek, dlaczego jest tak a nie inaczej snuć nie będę i oprę się na faktach.
A fakty są takie, że jeszcze w sklepie ważyliśmy z panem te 10 litrowe paczki i wszystkie ważyły w okolicach 3,8kg.
Wróciłam do domu, sprawdziłam jeszcze na swojej wadze kuchennej. Również wyszło 3,8kg. Sklep Animalii podaje, że 10 litrowa paczka powinna ważyć 5,34kg.
Z proporcji, łatwo policzyć, że skoro 10l = 5,34kg to moja kupiona paczka ważąca 3,8kg ma zawartość 7 litrów. Czyli tyle, ile Pan w sklepie mówił. A opis na paczce wyraźnie mówi, że kupuję 10 litrowy worek.
Poszukałam jeszcze i już zooplus podaje wagę paczki 10 litrowej ok 4,5kg.
Pomyślałam, że dziwna taka rozbieżność, ale litr, to litr.
Sprawdziłam więc jeszcze inaczej. Umyłam kuwetę i przesypywałam ten kupiony żwirek do kuwety przy pomocy litrowego garnuszka. Najpierw z torby do garnuszka, a z garnuszka do kuwety. Garnuszków żwirku w kuwecie znalazło się dokładnie 7 sztuk. 7 litrów jak byk. A gdzie pozostałe 3 litry żwirku??? <shock>
I tak się teraz zastanawiam, od jak dawna jesteśmy kantowani i płacimy więcej za ten żwirek. Pan w sklepiku był uczciwy i powiedział, że teraz mniejsze wagowo paczki ma i policzył mniej za ten żwirek niż brał do tej pory... a jakoś nie zauważyłam, żeby sklepy internetowe cokolwiek wspominały o mniejszej ilości żwirku.
Zdaję sobie sprawę, że większość kociarzy kupuje raczej duże worki, ja należę do mniejszości i kupuję po kilka 10 litrowych, bo tylko takie mam szansę gdzieś poupychać w szafkach. Ciekawa jestem, czy w dużych workach też tak oszukują?
A miałam ostatnio takie dziwne poczucie, że jakoś więcej tego żwirku do kuwet nasypuję i jakoś tak więcej go "wychodzi"...
Szlag mnie trafił. Serio. Nienawidzę nieuczciwości i złodziejstwa, a inaczej tego nazwać nie można
Jak rozumiem, to taki "inny" sposób podniesienia ceny żwirku
Daję Wam znać, bo wiem, że to bardzo popularny produkt
No i dziś byłam po torebkę żwirku Cat`s Best Eco Plus 10l. Pan sprzedający, sympatyczny, podpowiedział, że tym razem mniej jest żwirku w paczce, bo tylko 7, wiec i cena nieco niższa. Wyraziłam zdziwienie, bo na paczce jak byk jest napisane, że 10 litrów. Pan przyznał rację, poplotkowaliśmy trochę o przyczynach takiego stanu rzeczy...
Pozwólcie, że domysłów i plotek, dlaczego jest tak a nie inaczej snuć nie będę i oprę się na faktach.
A fakty są takie, że jeszcze w sklepie ważyliśmy z panem te 10 litrowe paczki i wszystkie ważyły w okolicach 3,8kg.
Wróciłam do domu, sprawdziłam jeszcze na swojej wadze kuchennej. Również wyszło 3,8kg. Sklep Animalii podaje, że 10 litrowa paczka powinna ważyć 5,34kg.
Z proporcji, łatwo policzyć, że skoro 10l = 5,34kg to moja kupiona paczka ważąca 3,8kg ma zawartość 7 litrów. Czyli tyle, ile Pan w sklepie mówił. A opis na paczce wyraźnie mówi, że kupuję 10 litrowy worek.
Poszukałam jeszcze i już zooplus podaje wagę paczki 10 litrowej ok 4,5kg.
Pomyślałam, że dziwna taka rozbieżność, ale litr, to litr.
Sprawdziłam więc jeszcze inaczej. Umyłam kuwetę i przesypywałam ten kupiony żwirek do kuwety przy pomocy litrowego garnuszka. Najpierw z torby do garnuszka, a z garnuszka do kuwety. Garnuszków żwirku w kuwecie znalazło się dokładnie 7 sztuk. 7 litrów jak byk. A gdzie pozostałe 3 litry żwirku??? <shock>
I tak się teraz zastanawiam, od jak dawna jesteśmy kantowani i płacimy więcej za ten żwirek. Pan w sklepiku był uczciwy i powiedział, że teraz mniejsze wagowo paczki ma i policzył mniej za ten żwirek niż brał do tej pory... a jakoś nie zauważyłam, żeby sklepy internetowe cokolwiek wspominały o mniejszej ilości żwirku.
Zdaję sobie sprawę, że większość kociarzy kupuje raczej duże worki, ja należę do mniejszości i kupuję po kilka 10 litrowych, bo tylko takie mam szansę gdzieś poupychać w szafkach. Ciekawa jestem, czy w dużych workach też tak oszukują?
A miałam ostatnio takie dziwne poczucie, że jakoś więcej tego żwirku do kuwet nasypuję i jakoś tak więcej go "wychodzi"...
Szlag mnie trafił. Serio. Nienawidzę nieuczciwości i złodziejstwa, a inaczej tego nazwać nie można
Daję Wam znać, bo wiem, że to bardzo popularny produkt
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Mago ja ostatnio też widziałam w sklepie żwirki i od razu zwróciłam uwagę, że te opakowanie to jakieś takie mniejsze. Babka w sklepie mi wmawiała, że to jest to samo 10 l, a ta paczka ewidentnie wyglądała na mniejszą. Szkoda, że nie poczytałam co tam pisze na tej paczce, bo może oni faktycznie robią teraz worki 7 litrowe, a ponieważ mają zapasy tych torebek 10 l to może pakują też te 7 l do tych worków co pisze 10 l.
Ja się przerzuciłam ostatnio na te 40 l wory. Też nie mam gdzie trzymać, bo stoi mi to w kuchni centralnie przy wejściu, ale kicham to, jak to wygląda, grunt że mam żwirek pod ręką <mrgreen>
Ja się przerzuciłam ostatnio na te 40 l wory. Też nie mam gdzie trzymać, bo stoi mi to w kuchni centralnie przy wejściu, ale kicham to, jak to wygląda, grunt że mam żwirek pod ręką <mrgreen>
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Te paczki nie są mniejsze. Są mniej wypełnione.Sonia pisze:Mago ja ostatnio też widziałam w sklepie żwirki i od razu zwróciłam uwagę, że te opakowanie to jakieś takie mniejsze. Babka w sklepie mi wmawiała, że to jest to samo 10 l, a ta paczka ewidentnie wyglądała na mniejszą.
Mi nie przeszkadza, że worki wypełniają 7 litrami. Przeszkadza mi to, że kłamią w opisie. To, że im worki zostały, mnie jako klienta kompletnie nie interesuje.Sonia pisze:(...) bo może oni faktycznie robią teraz worki 7 litrowe, a ponieważ mają zapasy tych torebek 10 l to może pakują też te 7 l do tych worków co pisze 10 l.
A czy cena tych, które widziałaś była niższa?
Ciekawa jestem czy płacąc za te 40 litrów faktycznie 40 dostałaś.Sonia pisze:Ja się przerzuciłam ostatnio na te 40 l wory.