Kuwety - problemy, pytania i wątpliwości

Tutaj zadajemy pytania techniczne, jak obciąć pazurki, jak podać tabletkę, jak dobrać kuwetę bądź drapak, jak i czym czesać nasze koty.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Bo kuwety kryte też są różne - jak są odpowiednio wysokie, i nie mają absolutnie szczelnego daszku, cyrkulacja jest, i faktycznie drzwiczki jakoś bardzo dużej szkody nie robią. Ja z jednej ze swoich kuwet zrezygnowałam tylko ze względu na "atmosferę" - bardzo ładnie wykonana, estetyczna, jedna z najładniejszych moich kuwet, a w środku nie do zniesienia, chociaż żwirek ten sam, co wszędzie. Co ciekawe, prawie nic się nie poprawiło nawet po zdjęciu drzwiczek i wyciągnięciu filtra z daszku, żeby zrobić przewiew. W tej kuwecie żwirek źle się zbrylał, ciągle się rozpadał, jakby był stale wilgotny. Może plastik innej jakości, może w jakąś reakcję wchodził ze żwirkiem, z moczem? Nie wiem, zrezygnowałam z niej, używam tylko okresowo dla kociąt w wersji zupełnie odkrytej, w okresie nauki kuwetowania, gdy muszę ich trochę podostawiać.
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

Nie masz pojęcia Dorszko jak czekam na każdy Twój post, nie ujmując nikomu oczywiście, bo tu wiele doświadczonych osób jest, pozwalasz spojrzeć na tę samą sprawę z wielu płaszczyzn i człowiekowi włącza się "kocie myślenie".
Ale wracając do kuwety. Moja jest dość duża. Wzięłam największą jaką mieli w sklepie, bo choć Effy była wtedy malutka, to wiedziałam, że przecież urośnie, a kocia toaleta musi być porządna. Ma duże drzwiczki, i sporą dziurę w dachu - na filtr 20 na 7 cm, no i co ważne jest niedaleko okna, a mieszkanie mam dość ... wietrzne. Myślę, że każdy z tych elementów miał wpływ na to, że w kuwecie jest ok. Żwirek mi się rozpada czasem, ale już dogadałam się z innymi i wiem, że to raczej kwestia żwirku. Zmienimy na ciut lepszy to zobaczymy.

Najważniejsze jest, aby futro miało jak najbardziej komfortowe warunki w domu, w swoim domu :)
Awatar użytkownika
GOSIA
Posty: 109
Rejestracja: 26 lip 2010, 10:50

Post autor: GOSIA »

Pomysł na ukrycie kuwety w kuchni:
Obrazek

Przeprszam za jakość, ale zdjęcie cyknięte komórką z gazety
Vredotaa
Posty: 12
Rejestracja: 21 sie 2012, 15:37

Post autor: Vredotaa »

margita pisze:
asiak pisze:Ja też mam krytą kuwetę, ale drzwiczki od samego początku są zdjęte.Tak jak pisze Lumi i Sonia, uważam , że cyrkulacja powietrza musi być.
no i obserwacja łatwiejsza ... <lol> oczywiście nie chodzi o podglądanie kotów tylko o czystośc kuwety ...


Skorzystałam z waszych doświadczeń i ściągnełam drzwiczki. Początkowo myślałam, że będzie smrodek w łazience ale okazuje się, że to drzwiczki były przyczyną zapaszku.
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

pomysł na kuwetę super :)
w zooplusie jest taka ładna drewniana szafka, o taka:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/legowis ... ota/233675
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

W Zooplusie w korzystnej cenie 139 zł jest kuweta Maxi Bella. Jako trzeci mebel WC rozwiązała wiele problemów u Bibi ( wybieganie z kuwety z niedokończoną kupą i gubienie reszty w locie ). Jest zdecydowanie ulubioną kuwetą moich dziewczynek. Polecam dla jednego i więcej kotów, bo rozmiar daje po prostu komfort brysiom.

Maxi Bella FERPLAST
:-)
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

arachnea2012 pisze:Czy sadzicie ze Catit moze byc pozniej za male na jedengo kota ? Tak mnie to zaczelo zastanawiac...
Ja miałam kuwetę odkrytą, z której Bentley wyrósł i obecnie mamy właśnie Catit, która według mnie ogromna <shock>. Wydaje mi się, że dla jednego dorosłego kota jest wystarczająco duża ;-))
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Ja mam Cat It te największe dwie i jestem bardzo z nich zadowolona.
Kolorus miał narozną tez dużą ale jak tylko miał okazje pakował sie do Kalusiowej kuwety ,więc na urodziny dostał i on z niebieskim kwiatkiem.
To jest naprawdę duża kuweta , dużo żwirku do niej wchodzi .
Przeciez te moje skarby włażą sobie nawzajem do kuwet i jest OK <mrgreen> na początku Kolorek poprawiał zresztą kopiec po Kali <lol>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

arachnea2012 pisze:Czy sadzicie ze Catit moze byc pozniej za male na jedengo kota ? Tak mnie to zaczelo zastanawiac...
Sa rozne wielkosci kuwet Cat'it, ale wydaje mi sie ze nawet ta "mniejsza" jest wystarczajaco duza dla brytka.
Ja mam osobiscie te wieksza, Missy moze sie w niej krecic we wszystkie strony. <tańczy>
Awatar użytkownika
yusstyna
Hodowca
Posty: 64
Rejestracja: 01 lis 2012, 23:15
Hodowla: Lwi Pyszczek*PL
Płeć: feminine
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: yusstyna »

Dobry wieczór wszystkim miłośnikom mruczków!
Mój pierwszy wpis na forum taki trochę od... TEJ strony... Kupiłam ostatnio kuwetę Savic Nestor i jestem baaardzo zadowolona. Przede wszystkim odchylanym daszkiem, co pozwala sprzątać kuwetę bez zdejmowania całej góry. Bardzo wygodne! No i wyprofilowanym, podwyższonym dnem - moje koty niestety często sikały "po ściankach", jakoś tak nieszczęśliwie, że wpływało akurat do tylnego otworu na zatrzask....
A tak wyglądało u nas testowanie nowej kuwety (oczywiście, jeszcze BEZ żwirku):
Obrazek
Zablokowany