Lumi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
aszuelka
Posty: 119
Rejestracja: 03 wrz 2012, 15:52

Post autor: aszuelka »

Ostatnia fotka mnie powalila <rotfl> slodka jest <zakochana>
Awatar użytkownika
Amber
Posty: 456
Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06

Post autor: Amber »

Przepiekna jest <zakochana> A ostatnia fotka rozbrajajaca <lol>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

O matko jaki cudowny leniwiec <zakochana> . Lumi jest cudowna.
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Lunia jest prześliczna a jak urosła <shock>

Zdjęcie leniwca powala <lol> <lol> :kotek:
Awatar użytkownika
Gosia i Ira
Hodowca
Posty: 1683
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
Kontakt:

Post autor: Gosia i Ira »

ostatnia fotka rewelacyjna <lol>

miziaki posyłam :kotek:
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

Dzisiaj rano zauważyłam, że Lumi ma problem z przełykaniem? (tak mi się wydaje), tak jakby bolało ją gardło lub jakby coś tam się zaklinowało (taki odruch głową do przodu). Pomyślałam, że może się przeziębiła. Szymonowi przyszło na myśl, że może to odruch wymiotny, że się zakłaczyła. Ale kupke robi codziennie, paste odkłaczające dostaje, więc nie wiem czy to możliwe. W każdym razie, pojechaliśmy do kliniki, niestety nie było naszego weterynarza, była Pani do której nie mam zaufania (nie zorientowała się, że moja świnka morska ma wode w płucach i dla prosiaczka było za późno :-( ), straciła moje zaufanie, w każdym razie była tylko ona, więc innej możliwości nie mieliśmy. Zbadała małą, zmierzyła tempertaure, sprawdziła gardełko i powiedziała, że wszystko jest w porządku. Ale powiedziała, że Lumi ma mocno zaczerwienione dziąsła. Jeszcze tydzień temu, jak odbieraliśmy ją od Kingi, ona powiedziała, że kicia ma piękne ząbki i różowe dziąsła... Też nie wiem, czy w przeciągu kilku dni, mógł się zrobić stan zapalny? tak myśle, czy może za duże chrupki (od kilku dni wcina Britisha) mogły podrażnić dziąsła? ostatnio ma manie na zabawe rureczką, czy gryzienie rurki mogłoby spowodować coś takiego? Nie wiem, pewnie wymyślam, ale się wystraszłam :-( dostaliśmy antybiotyk na przeziębienie, ale mamy go podać, jeśli faktycznie, mała zrobi się apatyczna, czy nie będzie jadła. W tej chwili poza trudnym przełykaniem, wszystko jest w porządku. Normalnie je, bawi się, może troszkę więcej dzisiaj spała, ale pogoda dziś nas nie rozpieszcza. Wszyscy chodzią senni. Dodatkowo dostaliśmy tabletki Prednidale, które mają ułatwić jej przełykanie. Po pół tabletki rano i wieczorem przez 5 dni, i ostatniego po całej. I jeszcze parafine, która w razie czego ma pomóc się jej odkłaczyć. Mamy dawke na 3 dni, na rano i wieczór. To już wiem, że nie smaczne, bo cięzko z małą walczyłam, żeby ją podać :-( zmartwiona jestem, nie ufam tej wetce, a Donal będzie dopiero w poniedziałek. Ona kazała przyjechać w czwratek na kontorle, ale jeśli do poniedziałku nie zaobserwuje poprawy, to już w poniedziałek pojedzimy. Jeszcze jedno, mała jak miauczy, to jakoś tak, skrzecząco?

przed chwilą ziewała, to na końcu tego ziewu, też tak główke wyciągnęła i taki dziwny odgłos wydała, nie wiem co myśleć :-(
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Dużo zdrówka dla słodkiej Lumi. Trzymam kciuki, żeby wszystko wróciło do normy <ok> <ok>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

wygląda faktycznie jakby miała podrażnione gardziołko, ale niestety ja się z czymś takim nie spotkałam więc nie umiem pomóc ...
mam nadzieję, że może ktoś się już z tym spotkał i pomoże ...
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

Margi, już teraz nie wiem czy to wina gardełka. O 6 mnie obudziła próba kichnięcia z odkaszlnięciem, ciężko jest mi ten odgłos wytłumaczyć. Coś jakby krztuszenie?wczoraj naczytałam sie o chorobach, tak, że głowa mi spuchła :-( , Lumi przeszła wszytskie szczepienia, jednak nie wiem czy stres spowodowny pobytem w nowym miejscu, mógł obniżyć jej odporność i czy czegoś nie ''złapała'' :-( czekamy do 9 i dzwonimy do Donala, chciałabym, żeby to on ją zobaczył.
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

nawet mruczy jakoś tak inaczej, jakby nosek był zapchany, ale jest czyściutki. Zarówno uszka jak i nosek, zimne...martwie się ;-(
Zablokowany