Lucek, Leoś i Jadwinia
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
No i przyszła jesień. Zimno. Ciemno. Zdjęcia pochmurne i nic się na nich nie dzieje. Takie w klimacie akurat <mrgreen>
Mój zbój kochany, drań i pieszczoch w jednym, mała biała kuleczka, Loverek popierdółka zwany w domu Leośkiem, która zamieniła się w Loversona nie popierdółkę zupełnie <mrgreen>
I Lucek, niezmiennie kot spokojny, niewadzący nikomu, ale i nielubiący jak mu się wadzi, czyli z obiektywem w jego kierunku wycelowanym delikatnie mówiąc niekoniecznie współpracujący <mrgreen> Urażony, że się mu w lenistwie przeszkadza, bierze i wychodzi, więc fotki Lucka najczęściej pojedynczo występują i tak będzie i tym razem
Pozdrawiamy Was cieplutko i życzymy pięknej złotej jesieni w domowym ciepełku, z kocykiem, kotami i ulubioną herbatką w milutko grzejącym ręce kubku :-)
Mój zbój kochany, drań i pieszczoch w jednym, mała biała kuleczka, Loverek popierdółka zwany w domu Leośkiem, która zamieniła się w Loversona nie popierdółkę zupełnie <mrgreen>
I Lucek, niezmiennie kot spokojny, niewadzący nikomu, ale i nielubiący jak mu się wadzi, czyli z obiektywem w jego kierunku wycelowanym delikatnie mówiąc niekoniecznie współpracujący <mrgreen> Urażony, że się mu w lenistwie przeszkadza, bierze i wychodzi, więc fotki Lucka najczęściej pojedynczo występują i tak będzie i tym razem
Pozdrawiamy Was cieplutko i życzymy pięknej złotej jesieni w domowym ciepełku, z kocykiem, kotami i ulubioną herbatką w milutko grzejącym ręce kubku :-)
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
<pokłon> Dzięki <mrgreen> Strasznie się cieszę że są... Miło mieć kota na jesień, a tym bardziej dwa <mrgreen> Kupiłam sobie druty i włóczki, obłożę się kotami i będę dziergać kominy, otulacze, szale i ocieplacze. Co prawda jeszcze nie wiem kiedy, no i ostatnio robiłam na drutach sto lat temu, więc nie wiem czy jeszcze potrafię, ale plan jest <lol>