Śliczne oba łobuziaki i całusek jaki słodki
Bentley - niebieski brytyjczyk
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Bentley coś nam choruje
. Dziś wieczorem pojechaliśmy do weterynarza (byliśmy umówieni na piątek ale Pani weterynarz Bentley'a przyjechała do kliniki specjalnie na wizytę).
Od powrotu z gór, tj. od piątku Bentley oddycha, jakby miał nosek zatkany (trzeba się bardzo wsłuchać aby zauważyć różnicę w oddechu). Od dwóch dni z oczek zaczęło mu lecieć, jak wycieram to zaraz znowu leci mu z oczu nie wydzielina, ale bezbarwny płyn i zasychała na brązowy kolor. Popatrzyłam na forum i forumowa Holly miała oczka takie, jak Bentley. Dodatkowo z noska mu jakby woda leciała.
Pojechaliśmy do weta i bardzo dobrze, bo dopiero coś zaczęło się dziać. Dokładnie osłuchany, temperatura zmierzona itp. Bentley ma delikatne szmery w górnych drogach oddechowych, stąd te lekkie świszczenie jak oddycha, też oczka faktycznie łzawią. W piątek idziemy na kontrolę.
Dostaliśmy kropelki do oczu Vigamox (przez 5 dni, 3x dziennie po jednej kropelce) Tolfedine (lek przeciwzapalny) 1/4 tabletki przez 4 dni i Scanomune (1x dziennie kapsułka przez 10 dni). Jeśli objawy, które są teraz ustąpią to nie będzie antybiotyku, jak nie, to w piątek go dostanie.
Mam nadzieję, że poradzę sobie z wkrapianiem kropli. Jako nosząca soczewki majstrowania przy oczach się nie boję... ale tylko swoich <lol>
Od powrotu z gór, tj. od piątku Bentley oddycha, jakby miał nosek zatkany (trzeba się bardzo wsłuchać aby zauważyć różnicę w oddechu). Od dwóch dni z oczek zaczęło mu lecieć, jak wycieram to zaraz znowu leci mu z oczu nie wydzielina, ale bezbarwny płyn i zasychała na brązowy kolor. Popatrzyłam na forum i forumowa Holly miała oczka takie, jak Bentley. Dodatkowo z noska mu jakby woda leciała.
Pojechaliśmy do weta i bardzo dobrze, bo dopiero coś zaczęło się dziać. Dokładnie osłuchany, temperatura zmierzona itp. Bentley ma delikatne szmery w górnych drogach oddechowych, stąd te lekkie świszczenie jak oddycha, też oczka faktycznie łzawią. W piątek idziemy na kontrolę.
Dostaliśmy kropelki do oczu Vigamox (przez 5 dni, 3x dziennie po jednej kropelce) Tolfedine (lek przeciwzapalny) 1/4 tabletki przez 4 dni i Scanomune (1x dziennie kapsułka przez 10 dni). Jeśli objawy, które są teraz ustąpią to nie będzie antybiotyku, jak nie, to w piątek go dostanie.
Mam nadzieję, że poradzę sobie z wkrapianiem kropli. Jako nosząca soczewki majstrowania przy oczach się nie boję... ale tylko swoich <lol>
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn