Z jednej strony dobrze że sportsmenka, z drugiej żeby nie zapominała jeśc , bo i takie poznałam co nie mają czasu.....
A zdjęcie czarnonosej z łapkami skrzyżowanymi po prostu boskie - koty są niesamowite ze swoimi pozami :D:D
A to specjalnie dla Ciebie MIMBLA
Nie tylko Twoja kosmetyczka jest rozbierana na części pierwsze Zwykle pędzle trzymam z daleka od kociastych.. wiadomo.. higiena. Ale zawsze jak wracam z Krakowa Megusia pomaga mi się rozpakować i najpierw wypruwa pędzel namiętnie go wylizując, widocznie uwielbia smak pudru
Ja mam dwa takie kabuki na krótkim trzonku, bo lubuję się w podkładach mineralnych- i wlaśnie te pędzle najbardziej nęca Iggiego. No i najłatwiej je ukraść...
Ja rozumiem, że damesa może mieć zapędy do makijażu, nawet jeśli jest to tylko makijaż języka <lol> Ale kocur? Toż to nie przystoi! <gwiżdże>
Oj ja moje kabuki trzymam na honorowym miejscu Jak sądzę EDM nie jest Ci obce a szczerze powiem, że właśnie z tej firmy "smakowały" Megi najlepiej, więc trzymam z dala od jej zasięgu
Renia i MEGAN pisze:Oj ja moje kabuki trzymam na honorowym miejscu Jak sądzę EDM nie jest Ci obce a szczerze powiem, że właśnie z tej firmy "smakowały" Megi najlepiej, więc trzymam z dala od jej zasięgu
<lol> A pudełeczkami od podkładów i cieni do oczu Igor gra w hokeja...