Calissi i Homer :) moje kochane kuleczki :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Puk, puk! Czy maleństwa już w domu <?> :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

No wlasnie.... obiecalas nam relacje, a tu juz po 20h00 i ani widu ani slychu :hidden:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Yamaha, o 20 mieli być na miejscu. Chyba nie myślisz, że od razu usiądzie do komputera <lol> Przecież ona ma nowe dzieci i to dwójkę, dajmy jej jeszcze troszkę czasu :) Jak je oporządzi to zapewne sie odezwie <lol>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

No masz racje, Asiu..... Tak "od razu o 20" to faktycznie sie nie da....
Ale 20h15 to juz najwyzsza pora ! <rotfl>

A poza tym, ta "20" to chyba u Beaty byla, nie tutaj.... <suchy>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Yamaha, masz rację, pokreciło mi się :-P
No, to droga Emelko to już godzina 20:37.
My cały czas czekamy :-D
Emelka
Posty: 117
Rejestracja: 10 lip 2012, 13:56

Post autor: Emelka »

wybaczcie Moje Drogie :) już nadrabiam ;)
Emelka
Posty: 117
Rejestracja: 10 lip 2012, 13:56

Post autor: Emelka »

Zacznę od tego że opóźnienie wynikło z winy polskich dróg, i dotarliśmy wszędzie później niż zamierzaliśmy :(
Najpierw pojechaliśmy po Calissi, bo najdalej.
Niestety, Calissi w pierwszych 10 minutach podróży zwymiotowała nam :(
ze strachu najwyraźniej, więc zatrzymaliśmy się i sprzątnęłam transporter i reszte podróży Calissi spędziła u mnie na kolanach, gdzie się trochę kręciła ale w końcu zasnęła.

Potem Homerek, Homerek w drodze powrotnej urządził nam arię i miauczał aż mi serce bolało że mu coś się dzieje. Do tej pory niestety nam trochę miauczy i przestaje jak wezmę go na ręce.

Jeśli chodzi o relacje Calissi i Homerek to póki co za pięknie nie jest, oboje chodzą i zwiedzają dom i do nas się milą ale niestety na siebie fuczą.
Homerek badzo fuczy a Calissi aż syczy :(
tyle czytałam o pierwszych dniach i oswajaniu ale jakoś trochę opuściła mnie energia ;(

zdjęć dziś nie będzie bo padam na nos :)
Emelka
Posty: 117
Rejestracja: 10 lip 2012, 13:56

Post autor: Emelka »

Pewnie poszłyście już spać, a ja się zastanawiam jak ja mam zorganizować dla wszystkich noc, nie wiem czy jedne kocię powinnam wziąć ze sobą czy jak?
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

Emelko, a jak weźmiesz jedno, to drugie będzie miało swojego człowieka do przytulania ?

Ja bym wzięła dwa ... obawiam się, że i tak będziesz bardziej czuwać, niż spać tej nocy :-)
Mam nadzieję, że maluchy się uspokoją jak tylko zaczną oswajać się z nową sytuacją.

:kotek: :kotek:
Emelka
Posty: 117
Rejestracja: 10 lip 2012, 13:56

Post autor: Emelka »

To może się rozdzielimy i jedno z jednym będzie spało a drugie z drugim? Homerek przestał już trochę syczeć natomiast Calissi strasznie sie denerwuje:(
Zablokowany