Ich troje
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
- Fili_B
- Posty: 279
- Rejestracja: 06 wrz 2012, 15:43
specjalistą od kotów nie jestem, ale jak u mojej mamy pojawił się drugi kocur (oba dorosłe) to takie agresywne zabawy i podgryzanie (po pierwszym osyczeniu) to była normalka- do dziś im się zdarzają... chłopaki pokazywały kto rządzi w domu- i teraz rządzi ten co przyszedł jako drugi - stąd gonienie było intensywne...a tak to leżenie razem, spanie, wymywanie ciałek, mruczenie- to też teraz norma między nimi ;)
ale rozumiem strach o malucha - takie zabawo-walki mogą wyglądać strasznie...
bardziej doświadczone dziewczyny się tu pewnie wypowiedzą i coś doradzą:)
trzymam za was kciuki i pozdrawiam!!
ale rozumiem strach o malucha - takie zabawo-walki mogą wyglądać strasznie...
bardziej doświadczone dziewczyny się tu pewnie wypowiedzą i coś doradzą:)
trzymam za was kciuki i pozdrawiam!!
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Jaki ciekawy wątek! Przeczytałam od deski do deski. Koty masz przepiękne Leon cudo, a maleństwo rozkoszne i ba! w moim ulubionym kolorze! Nie mam pojęcia co Ci radzić, bo sama "hoduję" "kocią jedynaczkę", ale myślę, że niedługo będą spały ze sobą "nos w nos". Na zdjęciach już widać początki wielkiej kociej przyjaźni! Głaski dla pięknych pluszaków! 
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Becia, super, że Leon już zbliża się do Garetha i nawet wspólnie się bawią <klaszcze>
Takie ganianki z pacaniem łapą to normalna sprawa wsród kotów. Muszą teraz poukładać sobie wzajemne relacje. Wszystko zależy też jak przebiegają. Moje urwisy też tak się tłuką czasami, Morus włazi Tośkowi na głowę a ten go przygwożdża zębami za szyję do ziemi żeby pokazać mu kto tu wygrywa
Ale krzywdy sobie nie robią, kochają się bardzo i zaraz potem całują. Więcej na ten temat i różne poglądy dowiesz się czytając wątek o dokoceniu.
Powodzonka !
Takie ganianki z pacaniem łapą to normalna sprawa wsród kotów. Muszą teraz poukładać sobie wzajemne relacje. Wszystko zależy też jak przebiegają. Moje urwisy też tak się tłuką czasami, Morus włazi Tośkowi na głowę a ten go przygwożdża zębami za szyję do ziemi żeby pokazać mu kto tu wygrywa
Powodzonka !
- aneby
- Posty: 479
- Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
- Płeć: K
- Skąd: Kraków
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
u mnie tak samo ... :-Paneby pisze:Ja reagowałam, jak widziałam, że ewidentnie jest to łapanie za gardło no i przy każdym, nawet najmniejszym miauknięciu małego. Teraz widzę, że to jest zabawa, bo "pokonany" Julek wcale nie ucieka, a nawet sam prowokuje do dalszej "walki".
jak mała płacze reaguje ... ale krzywdy nie ma bo i tak dalej zaczepia ... <mrgreen>
jednak nie pozwalam na zbyt agresywne zabawy ... i jest ich zdecydowanie coraz mniej ...