Patrząc na zdjęcia to wygląda akurat jak przystało na misia przed zimą
Lumi :)
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
Ja też uważam, że Lumi nie jest za gruba. Jak dla mnie jest wręcz idealna <zakochana> Wiem, że się martwisz o malutką... jak ja patrzę na swoją to też stwierdzam, że sporo przybrała na wadze i ten zwisający brzusio też ją pogrubia :-P Ale boczki nie wystają więc jest ok
W końcu to już nie jest kociak tylko pannica
więc na zapas się nie przejmuj, a chrupki możesz jej minimalnie ograniczyć, żeby nie przeszła poza granicę idealnej wagi <mrgreen>
W końcu to już nie jest kociak tylko pannica
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Ja powiem tak: Na pierwszym zdjęciu to wygląda, choćby faktycznie miała już za duże boczki (choćby mój Tami), ale na tych pozostałych zdjęciach już mi wygląda w normie, więc chyba to te pierwsze zdjęcie wyszło jakieś takie wypchane. Myślę, że koteczka obecnie nabrała maksymalnej objętości, więcej już nie powinna, ale odchudzać to ją też nie musisz jeszcze. Byleby już nie przybierała. Lumi jest młoda, więc u niej cały czas jeszcze będzię się wygląd zmieniał. Raz będzie bardziej zaokrąglona, a za moment znowu się wyciągnie i to zniknie. U mojej Brysi często takie efekty zauważałam, raz robiła się taka kulka, a za jakiś czas to gdzieś znikało. Jedynie u Tamiego nigdy nic nie znika samoistnie <diabeł>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Bardzo Wam dziękuje za opinie, rady i sugestie
będziemy dbać o linie :-)
Wystraszyłam się dziś nie na żarty
od dwóch dni miałam wrażenie, że Lumi oddaje ciemniejszy mocz. Rano znalazłam jakieś plamki na pościeli, wychodząc do pracy, mała była w kuwecie, a po wyjściu zobaczyłam że na futerku zostały grudki? moczu jakby z piaskiem. Nie potrafie tej wydzieliny określić. Wyniki krwi nie wskazywały, żeby coś się działo. Pije tyle co zawsze, w kuwecie też nic się nie zmieniło, dziennie jest 5-6 bryłek. Nigdzie nie posikuje. Krwi nie zauważyłam. Pojechaliśmy do weta po pojemniczek, rano mamy pobrać mocz i zawieźć do kontroli 
Wystraszyłam się dziś nie na żarty
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Aguś, a czy do futerka nie przykleił się czasem żwirek? Mój Carlos czasem ma poprzyklejany po wyjściu z kuwety, a gdy trafi się licha partia żwirku, to ma poprzyklejany jakby piasek.
A tak z ciekawości jeszcze zapytam, jak zauważyłaś, że mocz Lumi ma ciemniejszą barwę?
Ostatnie fotki <serce> A ta na dwóch łapkach przy łóżku
Wygłaszcz dziewczynkę
A tak z ciekawości jeszcze zapytam, jak zauważyłaś, że mocz Lumi ma ciemniejszą barwę?
Ostatnie fotki <serce> A ta na dwóch łapkach przy łóżku
Wygłaszcz dziewczynkę
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Agnieszko to nie żwirek, bo jak wyszła z kuwety to jeszcze z niej ''ciekło'', mocz ciemniejszy zaobserwowałam na futerku, zawsze te okolice były czyste, a teraz takie ciemno pomarańczowe 
teraz się głowie, jak ja ten mocz złapie, czytałam temat temu poświęcony, ale w praktyce to chyba łatwe nie będzie
teraz się głowie, jak ja ten mocz złapie, czytałam temat temu poświęcony, ale w praktyce to chyba łatwe nie będzie
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa