W zasadzie to nie wiem od czego zacząć .... W brytkach zakochałam się kilka lat temu - ja od wieków zwolenniczka psów, powiedziałam sobie, że kiedyś będę miała brytyjczyka. Oczarowały mnie. Agilisową stronę maltretuję juz nie pamiętam od jak dawna... Po kilku miesiącach dyskusji z małżem,przeglądaniu setetk stron hodowli, udało się go przekonać i w czerwcu w naszym domu pojawiła się cudowna niebieska księżniczka. Nazwaliśmy ją "Mina". Mamy 2 córeczki (6 i 3 latka), tego się nie da opisać co one z kicia wyprawiały
To i ja w końcu się przedstawię
- Madziowa
- Posty: 149
- Rejestracja: 21 wrz 2012, 13:53
To i ja w końcu się przedstawię
Witajcie.
W zasadzie to nie wiem od czego zacząć .... W brytkach zakochałam się kilka lat temu - ja od wieków zwolenniczka psów, powiedziałam sobie, że kiedyś będę miała brytyjczyka. Oczarowały mnie. Agilisową stronę maltretuję juz nie pamiętam od jak dawna... Po kilku miesiącach dyskusji z małżem,przeglądaniu setetk stron hodowli, udało się go przekonać i w czerwcu w naszym domu pojawiła się cudowna niebieska księżniczka. Nazwaliśmy ją "Mina". Mamy 2 córeczki (6 i 3 latka), tego się nie da opisać co one z kicia wyprawiały
, woziły w wózku dla lalek, spały na jednej poduszce. Skradła nam wszystkim serca, nawet mój szanowny zwariował (zwłaszcza, że to jego głównie adorowała). Niestety nie było nam dane długo cieszyć się szczęściem. Zauważyliśmy ,że bardzo posmutniała, zrobiła się osowiała. Nie będę opisywac wszystkiego bo bardzo boli... diagnoza była okrutna.. FIP, chyba w najgorszym tego skrótu znaczeniu (słabła, umierała na naszych oczach)musieliśmy podjąć decyzję, żeby pozwolić jej odejśc do innych kocich aniołków, i tydzień temu , jako 7 miesięczny kociak odeszła od nas. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak płakałam, wszyscy płakaliśmy
Jak ogarnę wklejanie zdjęć, to pokaże wam jaka była śliczna
Wybaczcie ,że taki smutny wątek, ale codziennie tu zaglądam i tak bardzo tęsknię. Pozdrawiam was wszystkie i wasze boskie kociaki. Magda
W zasadzie to nie wiem od czego zacząć .... W brytkach zakochałam się kilka lat temu - ja od wieków zwolenniczka psów, powiedziałam sobie, że kiedyś będę miała brytyjczyka. Oczarowały mnie. Agilisową stronę maltretuję juz nie pamiętam od jak dawna... Po kilku miesiącach dyskusji z małżem,przeglądaniu setetk stron hodowli, udało się go przekonać i w czerwcu w naszym domu pojawiła się cudowna niebieska księżniczka. Nazwaliśmy ją "Mina". Mamy 2 córeczki (6 i 3 latka), tego się nie da opisać co one z kicia wyprawiały
- agnieszka d
- Posty: 123
- Rejestracja: 01 kwie 2010, 13:22
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Madziowa
- Posty: 149
- Rejestracja: 21 wrz 2012, 13:53
Napewno zamieszka, to jest pewne. Tylko rana musi się zagoić
, ale nie ukrywam, że mam stracha czy aby następna nie zachoruje. Naczytałam się że FIP to żadka choroba a akurat na naszą trafiło i to tak drastycznie szybko. Starsza córka bardzo przeżyła, młodsza w miarę, jeszcze chyba nie do końca rozumie. Póki co , będe was podczytywac i czerpac wiedzę.
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Snusia
- Hodowca
- Posty: 847
- Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
- Hodowla: Miziaki*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
:-) witamy serdecznie
mocno tule..wiem,jak okrutna jest ta choroba....boli bardzo...i przy nastepnych kotach strach pozostaje...ale jako osoba,co najpierw straciła cały miot kociatek a potem swoja ukochana kicie na FIP...powiem Ci,że warto zaryzykować....pamiec zawsze zostaje,ale ile szczęścia przed Wami. 
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt: