Jeszcze troche, i na szachy sie przerzuci....
Bursztyn
- agnieszka d
- Posty: 123
- Rejestracja: 01 kwie 2010, 13:22
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- agnieszka d
- Posty: 123
- Rejestracja: 01 kwie 2010, 13:22
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- agnieszka d
- Posty: 123
- Rejestracja: 01 kwie 2010, 13:22
A my wczoraj zrobiliśmy "balkonową sesję", gdzie wreszcie przy świetle dziennym fajnie było widać jego kolorki... i bateria nam siadła
a ładowarkę zostawiłam gdzieś no i nie mogę zrzucić na kompa
Wiecie co on ostatnio wymyślił? Wieczorem, jak ma czas głupawki, wchodzi do pokoju mojego Maćka i skacze na drzwi zatrzaskując je. Pierwszy raz jak to zrobił byłam w kuchni i usłyszałam trzaśnięcie...myślę co to? Dziecko w pokoju, ja w kuchni, facet na kanapie...otwieram dzrwi a tam Bursztyn-siedzi i się gapi na mnie z łobuzerskim spojrzeniem.No to mu nagadałam, otworzyłam drzwi i wróciłam do kuchni. Za chwilę znowu. TEraz przekreciłam klucz wdrzwiach, żeby się nie mogły zamknąć, bo jak sobie pomyśląłam, ze zrobiłby to pod naszą nieobecność... <shock> Śmieszny jest w tych swoich pomysłach
Wiecie co on ostatnio wymyślił? Wieczorem, jak ma czas głupawki, wchodzi do pokoju mojego Maćka i skacze na drzwi zatrzaskując je. Pierwszy raz jak to zrobił byłam w kuchni i usłyszałam trzaśnięcie...myślę co to? Dziecko w pokoju, ja w kuchni, facet na kanapie...otwieram dzrwi a tam Bursztyn-siedzi i się gapi na mnie z łobuzerskim spojrzeniem.No to mu nagadałam, otworzyłam drzwi i wróciłam do kuchni. Za chwilę znowu. TEraz przekreciłam klucz wdrzwiach, żeby się nie mogły zamknąć, bo jak sobie pomyśląłam, ze zrobiłby to pod naszą nieobecność... <shock> Śmieszny jest w tych swoich pomysłach
