Bazyl, Simon i Apsik
- yohjia
- Posty: 377
- Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
<lol> Ale się uśmiałam <lol> Chłopaki rewelacyjni!
A tak ogólnie to jak się trójca dogaduje? Z trójką to mniej więcej tak jak z dwójką? tzn. przy wprowadzaniu trzeciego futra, dokacanie przebiegało podobnie jak za pierwszym razem? stosowałaś te same metody "zaprzyjaźniania" czy to zupełnie inna bajka?... <oops> Pierwokupny nie stał sie bardziej hmmm -zazdrosny o Ciebie? Chłopaki na fotkach wyglądają na przeszczęśliwych, że mają siebie nawzajem..
A tak ogólnie to jak się trójca dogaduje? Z trójką to mniej więcej tak jak z dwójką? tzn. przy wprowadzaniu trzeciego futra, dokacanie przebiegało podobnie jak za pierwszym razem? stosowałaś te same metody "zaprzyjaźniania" czy to zupełnie inna bajka?... <oops> Pierwokupny nie stał sie bardziej hmmm -zazdrosny o Ciebie? Chłopaki na fotkach wyglądają na przeszczęśliwych, że mają siebie nawzajem..
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
U nas za każdym razem przy wprowadzaniu nowego do stada większych problemów nie było. Gorzej traktowali siebie po kastracji. Oj co ja się z nimi wtedy miałam. Syki, burczenia ale przeszło.
Trzy koty. Nie jest tak jak z dwoma. Dwójka była układem idealnym- wszystko i wszedzie razem. Mały trochę namieszał w stadzie. Tzn. bryski kochają Chudego straszliwie. Ładuje im się do legowiska jest ok, myja mu głowę, ustępują miejsca przy miskach, jak on tylko wyda z siebie jakis dziwniejszy dżwięk od razu lecą i sprawdzają co się z nim dzieje. Natomiast między B&S nie jest już jak dawniej. Potrafią na siebie syknąć, podnieść łapę- nie trwa to cały czas ale takie sytuacje się zdarzają. jakoś próbujemy nad tym panować i raczej nam wychodzi ale sytuacje takie niewątpliwie są i nie ukrywam tego. Chudy zamieszał trochę w tym bardzo przyjacielskim brysiowym stadku.
zazdrości co do nas raczej nie ma bo u nas kazdy kot ma swojego człowieka zgodnie z własnym i nieprzymuszonym wyborem, tak sobie wybrali to tak mają <lol>
Przepraszam za braki polskich znaków ale klawiatura ( w pracy, bo teraz pracuję <lol> ) coś pada.
Trzy koty. Nie jest tak jak z dwoma. Dwójka była układem idealnym- wszystko i wszedzie razem. Mały trochę namieszał w stadzie. Tzn. bryski kochają Chudego straszliwie. Ładuje im się do legowiska jest ok, myja mu głowę, ustępują miejsca przy miskach, jak on tylko wyda z siebie jakis dziwniejszy dżwięk od razu lecą i sprawdzają co się z nim dzieje. Natomiast między B&S nie jest już jak dawniej. Potrafią na siebie syknąć, podnieść łapę- nie trwa to cały czas ale takie sytuacje się zdarzają. jakoś próbujemy nad tym panować i raczej nam wychodzi ale sytuacje takie niewątpliwie są i nie ukrywam tego. Chudy zamieszał trochę w tym bardzo przyjacielskim brysiowym stadku.
zazdrości co do nas raczej nie ma bo u nas kazdy kot ma swojego człowieka zgodnie z własnym i nieprzymuszonym wyborem, tak sobie wybrali to tak mają <lol>
Przepraszam za braki polskich znaków ale klawiatura ( w pracy, bo teraz pracuję <lol> ) coś pada.
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
Piesek przyszedł w odwiedziny, to maluch mojej siostry. Apsik faktycznie nie lubi takich kurdupelków. Zaskoczył mnie tym bardzo, bo on bardzo otwartym kotem jest i myślałam, że psinka właśnie jemu najbardziej do gustu przypadnie. Tu zaskoczenie- najbardziej wycofany Bazyl wykazuje największe zainteresowanie i chęci nawiązania kontaktu.




