Zdrówka dla Sapcia a dla ciebie siły i wytrwałości <ok>
Vitali II von Sturmcastle
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- ida sierpniowa
- Posty: 372
- Rejestracja: 14 wrz 2012, 10:43
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- tak mówiąc szczerze to o kotach wogóle nie rozmawiałyśmy, bo był temat zastępczy- bardzo dramatyczny dla mnie...ale o tym póżniej...... :-)
....a u nas wszystko powoli wraca do normy...znowu mam baaaardzo ciężkie sny <hm> ...ale jak inaczej mam spać, kiedy leżą na mnie cztery wielgachne kociki a dwa następne mruczą przy głowie.... :-P
- jak w nocy wstaję to muszę robić wielki krooook żeby nie wejść w leżącego do góry kołami pomrukującego we śnie Ropucha...chm.....znaczy...wszystko w normie...
- i tylko łysy placek na łapce nie pozwala zapomnieć o koszmarze minionych dni...Ropuch ciągle liże łapkę i mi pokazuje jaka tragedia go spotkała, bo przecież tyle suczek biega wokoło a on jest z taaaką łysą łapką.....katastrofa.... <strach>
- Baranisko dostało pięknie pokręcone futro, vITEK ZAPRZYJAŻNIŁ SIĘ Z aLMĄ I TERAZ ONI GALOPKUJĄ JAK sŁONIKI, tIKA JAKBY SIĘ USPOKOIŁA I ZACZYNA NA POWRÓT PORASTAĆ( sorry za literki, ale coś mi tu łazi i nie chce zejść z klawiatury
).....
- Marra złagodniała jesiennie i przestała ryczeć , znaczy nie ma humorków, a Elle zaczyna się przytulać sam z siebie więc myślę, że nastąpiła przewaga genów kocich nad dzikimi a co za tym idzie, bezpieczeństwo w moim domu wzrosło bardzo- bardzo i mam nadzieję, że moi dzisiejsi goście nie będą narażeni na dzikie wybryki moich kochanych stworów i wyjdą cało i zdrowo z naszych progów.... <lol>
ps; z ostatniej chwili...własnie w tajemniczy sposób zniknęla odmrażana wołowina ze zlewozmywaka w kuchni....w zlewie siedział słodki Vituś a pod zlewem...Ropuszek.....obaj powiedzieli zgodnie że zadnej wołowinki tu nie było , oni nic nie widzieli, słyszeli i wogóle są baaaardzo głodni a pancia jakieś dyrdymały wypisuje zamiast dać im coś do miseczek bo zima idzie i mają wielki apetyt na mięcho.... :-P
....a u nas wszystko powoli wraca do normy...znowu mam baaaardzo ciężkie sny <hm> ...ale jak inaczej mam spać, kiedy leżą na mnie cztery wielgachne kociki a dwa następne mruczą przy głowie.... :-P
- jak w nocy wstaję to muszę robić wielki krooook żeby nie wejść w leżącego do góry kołami pomrukującego we śnie Ropucha...chm.....znaczy...wszystko w normie...
- i tylko łysy placek na łapce nie pozwala zapomnieć o koszmarze minionych dni...Ropuch ciągle liże łapkę i mi pokazuje jaka tragedia go spotkała, bo przecież tyle suczek biega wokoło a on jest z taaaką łysą łapką.....katastrofa.... <strach>
- Baranisko dostało pięknie pokręcone futro, vITEK ZAPRZYJAŻNIŁ SIĘ Z aLMĄ I TERAZ ONI GALOPKUJĄ JAK sŁONIKI, tIKA JAKBY SIĘ USPOKOIŁA I ZACZYNA NA POWRÓT PORASTAĆ( sorry za literki, ale coś mi tu łazi i nie chce zejść z klawiatury
- Marra złagodniała jesiennie i przestała ryczeć , znaczy nie ma humorków, a Elle zaczyna się przytulać sam z siebie więc myślę, że nastąpiła przewaga genów kocich nad dzikimi a co za tym idzie, bezpieczeństwo w moim domu wzrosło bardzo- bardzo i mam nadzieję, że moi dzisiejsi goście nie będą narażeni na dzikie wybryki moich kochanych stworów i wyjdą cało i zdrowo z naszych progów.... <lol>
ps; z ostatniej chwili...własnie w tajemniczy sposób zniknęla odmrażana wołowina ze zlewozmywaka w kuchni....w zlewie siedział słodki Vituś a pod zlewem...Ropuszek.....obaj powiedzieli zgodnie że zadnej wołowinki tu nie było , oni nic nie widzieli, słyszeli i wogóle są baaaardzo głodni a pancia jakieś dyrdymały wypisuje zamiast dać im coś do miseczek bo zima idzie i mają wielki apetyt na mięcho.... :-P
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
- Izabela AD
- Posty: 695
- Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
- Płeć: kobieta
- Skąd: łódź
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- kurcze, <shock> - masz rację, zapomniałam o FIZYCE,,,i podejrzewałam biedne głodomorki o jakieś wzajemne konszachty....idę zaraz odwołać moje brzydkie myśli i wycałować kosmate pyszczydłayamaha pisze:Za szybka i za duza zmiana temperatury, to i WYPAROWALO.Ada pisze:ps; z ostatniej chwili...własnie w tajemniczy sposób zniknęla odmrażana wołowina ze zlewozmywaka w kuchni....
Najzwyklejsza fizyka, prosze Pani <mrgreen>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France